Koronawirus – mój komentarz

Na samym początku chciałem przeprosić wszystych moich czytelników, że ostatnio się opuściłem 🙂 brak nowych artykułów jest podyktowany zmianami życiowymi jednak powoli wszystko wraca do normy.

W tym krótkim artykule, chciałem się z wami podzielić moim komentarzem na temat tego co się teraz dzieje na świecie jeśli chodzi tzw. koronawirusa. Temat obserwuję bacznie od jakiegoś czasu i być może będzie to dla was esencja rzeczowej informacji, którą warto znać niż słuchać ton medialnego bełkotu.

FAKTY NAUKOWE:
Obecnie wyróżniamy siedem gatunków koronawirusów, odpowiadają one głównie za przeziębienia. Są też te groźniejsze, jak SARS-CoV czy MERS-CoV. I od grudnia ubiegłego roku SARS-CoV-2, o którym teraz tyle się mówi.
Zakażenie SARS-CoV-2 powoduje chorobę o nazwie COVID-19. Okres inkubacji wirusa wynosi kilka dni, ale są potwierdzone przypadki o 14 dniach, a nawet skrajne aż o 27. Oznacza to, iż osoba bezobjawowa, zakażona koronawirusem może zakażać innych przez taki czas. Na podstawie dostępnych danych współczynnik reprodukcji R0 ocenionio na ok. 2.5. Znaczy to tyle, że jedna zakażona osoba średnio zakazi 2.5 innych.
Podstawowe objawy COVID-19 są niemal identyczne jak na przykład w przypadku wirusa grypy. Mowa o kaszlu, osłabieniu, gorączce, bólu mięśni, nudnościach etc. Wielu pacjentów chorobę przechodzi z minimalnymi objawami, możliwe jest, iż taka osoba nigdy nie zostanie przebadana, bowiem nie wykonuje się testu każdemu, kto skarży się np. na ból gardła. Tak, nawet Ty możesz zachorować na COVID-19, nie wiedząc o tym, niemal tego nie odczuć i samemu się z tego wyleczyć.
Zakażenie SARS-CoV-2 jest groźniejsze niż zakażenie wirusem grypy. Około 20% chorych na COVID-19 potrzebuje hospitalizacji, bowiem choroba prowadzi głównie do atypowego zapalenia płuc, które jest groźne dla życia. W przypadku wirusa grypy, znacznie mniej przypadków kończy się koniecznością hospitalizcji. Nie ma dostępnych leków, COVID-19 leczy się wyłącznie objawowo.

WAŻNA INFORMACJA:
COVID-19 to zagrożenie głównie dla osób schorowanych lub starszych. Po prostu z osłabionym układem immunologicznym.
Ze względu na mus hospitalizacji około 20% pacjentów zakażonych SARS-CoV-2, lokalne epidemie są bardzo niebezpieczne. Każdy system opieki ma ograniczony zasób. W przypadku masowych zachorowań może nastąpić paraliż, który sprawi, iż nie każdy pacjent otrzyma na czas fachową opiekę (widzieliśmy to w Wuhan).
Na podstawie aktualnych danych śmiertelności COVID-19 wynosi około 3%, jest to znacznie więcej niż w przypadku wirusa grypy. Można jednak przypuszczać, iż będzie ona niższa, bowiem wielu pacjentów przechodzi chorobę łagodnie i nie jest wpisanych do statystyk.
W przypadku SARS-CoV-2 jest nadal sporo niewiadomych. Sytuacja może pójść w dwie strony, lepszą lub gorszą. Nie możemy panikować, ale musimy być gotowi na możliwość epidemii, która obróci nasze życie codzienne do góry nogami, przynajmniej na krótki czas. Czytajmy, słuchajmy, dbajmy o higienę, unikajmy zagrożonych regionów.

MÓJ KOMENTARZ
Na temat całego zamieszania związanego z koronawirusem – uważam iż cała sytuacja jest medialnie podsycana, nie wiem z jakiego powodu być może chodzi o to że temat budzi wielkie zainteresowanie, być może o coś innego, zapewne o pieniądze albo o to aby siać w ludziach strach a dzięki temu przepchnąć jakieś regulacje, które dadzą naszym włodarzom i służbom dodatkowe uprawnienia.
Ciężko stwierdzić…. Ale cała sytuacja z koronawirusem jest póki co grubo przreklamowana, tak więc w związku z tym zalecam aby nie popadać w panikę i chłodno patrzeć na fakty.

Zachęcam jednak przed zrobieniem prewencyjnych zakupów na wypadek wybuchu takiej paniki, bo jak się zacznie sklepy mogą być ogolone ze wszystkiego w przeciągu kilkunastu godzin.

Zakup podstawowych produktów spożywczych takich jak ryż, kasza, fasola, puszki itp. coś co długo stoi i się nie psuje.
Z przedmiotów codziennego użytku zachęcam do zakupu papieru toaletowego, chusteczek higienicznych, mydła, środków do odkażania takich jak wybielacz lub domestos, oraz higieny osobistej jak np. pasta do zębów, mydło, płyn do kąpieli.

Nie ma konieczności kupowania maseczek tzw. jednorazowych ponieważ nie chronią one przed zakażeniem.

Nie stwierdzono jeszcze tego wirusa w naszym kraju.

Jeśli macie dzieci, które potrzebują np. mleka lub produktów specjalnie dla nich warto mieć tego zapas ponieważ na ewentualny wybuch takiej paniki, te produkty bardzo szybko staną się deficytowe.
Jeszcze raz zachęcam do trzeźwego podejścia do tematu, póki co nic strasznego się nie dzieje i oby tak zostało. W razie pytań postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię