Wakacyjny survival – czyli jak przetrwać na drugim końcu świata i dobrze się do tego przygotować oraz test plecaka TEXAR OSB

Na tym blogu dużo piszę o przygotowaniach na trudne czasy, jednak prawda jest taka iż nie samymi przygotowaniami człowiek żyje. Jedną z moich pasji jest również podróżowanie, w końcu nadszedł czas na zasłużony urlop i tym razem była to wyprawa, którą planowaliśmy od dłuższego czasu – mianowicie wyjazd do Azji a dokładniej do Indonezji.

Wycieczka była oczywiście bardzo ciekawa i nasz trip się udał, jednak poza samym opisem mojej podróży, przedstawię również listę rzeczy, które warto przygotować za w czasu tak aby nasza podróż była przyjemna a wszystkie niespodzianki (bo i takie miały miejsce) dało się łatwo rozwiązać.

1. Planowanie

Wyjazd planowałem w głowie już od dłuższego czasu jednak, jakiś pomysł na sam wyjazd zaczął się rodzić ok. roku temu. Nie korzystaliśmy z żadnego biura podróży tak więc cała wycieczka, musiała być dokładnie przemyślana i zaplanowana.

Poniżej kilka rad, które mogę dać dla wszystkich podróżników

2. Poznaj dokładnie miejsce do którego jedziesz

W erze Internetu to nie problem, wystarczy poczytać trochę informacji i w ciągu kilku godzin będziemy posiadać już wystarczająca wiedzę o danym miejscu – ważne informacje to np. kultura czy religia – Indonezja to w dużej mierze kraj islamski (choć nie tylko) jednak w takim przypadku warto zwrócić uwagę czy nasze zachowanie lub ubiór nie będzie stanowiło problemu. Kolejnym ważnym aspektem jest poznanie lokalnych cen, co ile będzie kosztować, bardzo ważne jest dowiedzenie się ile będziemy płacili za wszystkie przejazdy – w końcu jesteśmy w podróży i większość naszego budżetu pójdzie właśnie na to.

3. Jak już jesteśmy przy pieniądzach

Bardzo ważnym aspektem jest zaplanowanie budżetu, dlatego warto mieć odpowiedni zapas jak również różne środki finansowania np. w postaci waluty oraz możliwości wypłacenia pieniędzy za pomocą bankomatu – taką informację udzieli Ci Bank czy twoja karta będzie działała w danym kraju i jakie będą prowizje za wypłaty w tamtym kraju. Ponadto jeśli jedziecie w kilka osób warto regularnie „rozdzielać” pieniądze na osoby, schować trochę pieniędzy np. do buta, plecaka, lub ukrytej kieszonki w spodniach. tak aby w razie kradzieży zawsze pozostać z przynajmniej jaką częścią gotówki.

4. Choroby i medykamenty

Jeśli wyjeżdżasz w bardziej tropikalne kraje warto sprawdzić na jakie chorób można się tam nabawić, jeśli jest możliwość warto się zaszczepić – dzięki takiemu zabiegowi możesz uniknąć wielu nieprzyjemności. Często w cieplejszych krajach istnieje zupełna flora bakteryjna w wodzie niż u nas, w związku z czym picie wody może spowodować biegunkę a co za tym idzie odwodnienie. Przede wszystkim należy przestrzegania zasady picia wody mineralnej i unikania kostek lodu, co oczywiście będzie trudne bo jak pić ciepłe napoje w tak gorącym klimacie.

Wybierając się w podróż warto zaopatrzyć się w kilka medykamentów i kosmetyków:

  • węgiel i lek przeciw biegunce
  • leki lokomocyjne (aviomarin lub coś podobnego)
  • leki przeciwbólowe i rozkurczowe
  • lek przeciwgorączkowe
  • witaminy i elektrolity (na wypadek odwodnienia)
  • spray do dezynfekcji rąk
  • suche i mokre chusteczki

W szczególności pierwsza pozycja wielokrotnie ratowała mnie w sytuacji kiedy mój żołądek odmawiał posłuszeństwa. W przypadku jeśli masz możliwość warto się regularnie „dezynfekować” alkoholem, może nie do stopnia totalnego upojenia jednak jeśli jesteś na urlopie przepijanie mocniejszym alkoholem może Cię uratować od ww. nieprzyjemności.

Poza medykamentami zabrałem ze sobą małą apteczkę turystyczną, jeśli korzystasz z samolotu nie warto jej trzymać w bagażu podręcznym, ponieważ może zostać opróżniona na bramkach lotniskowych.

5. Zaplanuj logistykę

Jeśli twoja podróż tak jak moja wymagała wielu przejazdów warto dobrze zaplanować logistykę oraz wszystkie przejazdy zapisać iż terminy. Wydrukować wszystkie rezerwacje, odprawy i bilety tak aby poza elektroniczną wersją mieć również ich papierową wersję. Jeśli jedziesz w kilka osób każdy z was powinien posiadać takie informacje (analogicznie do pieniędzy). Warto również pamiętać o limitach wagowych dla poszczególnych bagaży w przypadku kiedy lecimy samolotem.

6. Ubezpiecz się

Na końcu bardzo ważna rzecz, nikt tego nie planuje ale jest to bardzo istotne i sam znam przypadki z mojego otoczenia, gdzie pewien jegomość pojechał na narty połamał się i dzieki spektakularnej akcji ratowników oraz chirurgów w kilinice dzisiaj może chodzić. Gdyby nie ubezpieczenie i pokrycie finansowe kosztownej operacji nie wiadomo czy by tak było (zapewne czekałby na kolejkę w NFZ do 2075 roku). Tak na poważnie ubezpieczenie medyczne na czas podróży może być bardzo pomocne w przypadku kiedy stałaby nam się krzywda, nie będzie kosztować więcej niż kilkaset złotych.

 

Moja podróż do Indonezji

Może teraz trochę o moim tripie, wyjazd do Indonezji zaczęliśmy z Lotniska Chopina i dwoma przelotami liniami lotniczymi Qatar Airways z międzylądowaniem w Doha i drugim samolotem do Dżakarty (łącznie 17 godzin lotu). Generalnie mogę polecić te linie lotnicze. Po wylądowaniu w stolicy Indonezji mieliśmy jeszcze jeszcze jeden przelot do Yogyakarta. Podczas 4-dniowego pobytu w Yogyakarta zwiedziliśmy świątynie Borobudur, wulkan Merapi, na który wjeżdżaliśmy przerobionym Jeepem Willysem. Oraz byliśmy na pięknej plaży na południe od Yogyakarta.

Po kilkudniowym pobycie odwiedziliśmy stolicę Indonezji Dżakartę, mieszka tam ponad 30 milionów ludzi  To tak jakby 3/4 Polski mieszkało w jednym mieście coś jak 10x Warszawa.

W takcie wycieczki kilkukrotnie mieliśmy problemy żołądkowe i to co pisałem w 4. posiadanie węgla okazało się zbawienne.

Nasza następnym samolotem zwiedziliśmy kilka wysp w tym Bali i Gili w tym ta ostatnia, która kilka lat temu prawie doszczętnie została zniszczona przez trzęsienie ziemi po erupcji wulkanu. Generalnie cały region leży na łączeniu trzech wysp tektonicznych przez co trzęsienia ziemi i erupcje występują tam regularnie – sami mieliśmy okazję doświadczyć delikatnego trzęsienia.

Wracając z naszego tripu mieliśmy również mniej przyjemną sytuację mianowicie nasz samolot się popsuł i lot został odwołany. Co spowodowało, że nasza podróż wydłużyła się z 17 godzin do 35 z nieplanowanym lądowaniem w Singapurze. Powrót do domu, dodatkowo był okraszony turbulencjami. Cały powrót kosztował nas wiele nerwów i stresów jednak po wszystkim udało się bezpiecznie dotrzeć do domu. Mimo wszystko wycieczkę uznaję za udaną.

Poniżej kilka fotek z wyjazdu:

Test plecaka TEXAR OSB

Na tą podróż wybrałem nowy plecak w tzw. układzie jednoszelkowym, potrzebowałem małego plecaka jako bagażu podręcznego i turystycznego. Na początku byłem trochę sceptyczny co do rozwiązania plecaka w takim układzie jednak muszę powiedzieć, iż sprawdził się wyśmienicie. Po odpięciu mniejszej klamry plecak bardzo szybko można obrócić na brzuch i mieć go jako torba (kangurek). Wszystkie kieszenie są tak zaprojektowane, że w takiej konfiguracji mamy do nich łatwy dostęp.

Plecak jednoszelkowy z tak małym litrażem jest bardzo wygodny do noszenia jednak, nie zmieścimy do niego więcej niż kilka potrzebnych rzeczy. Po naszych wszystkich wojażach plecak doznał drobnego rozdarcia mimo iż nie zdarzyło mi się nigdzie z nim przeciskać. Być może to moja wina być może wada materiałowa – ciężko stwierdzić, materiał 1000D nie powinien się tak rozrywać.

W związku z tym, że zżyłem się z plecakiem i mam już z nim pewną wartość sentymentalną postanowiłem na własnoręczną naprawę igłą i nitką.

 

Mam nadzieję, że moje rady dotyczące podróży jak i sama wycieczka zainspiruje was do realizowanie własnych wypraw. Uważam, że dzięki podróżowaniu poszerzamy nasze horyzonty, poznajemy nowych ludzi i przeżywamy przygody, których nie doświadczymy na kanapie prze telewizorem czy komputerem.

Dla wszystkich moich czytelników, dziękuję za cierpliwość. Wracam do pracy i w najbliższym czasie postaram się wypuścić kilka ciekawych artykułów.

 

 

Dodaj komentarz

2 + 6 =