Karabin survivalowy

Wiele  osób prosiło coś o broni tak więc jest 🙂 .W tym artykule chciałem poruszyć temat broni palnej a dokładnie pewnej klasy mianowicie coś co według mnie można nazwać karabinem surivalowym. Taka klasyfikacja karabinów jest bardzo luźna i można do niej zaliczyć praktycznie każdy karabin, jednak według mnie powinien on spełniać odpowiednie kryteria, które opisałem poniżej,

W świecie prepersów broń palna jest bardzo ważnym aspektem, posiadanie jej daje wiele korzyści jak chociażby możliwość obrony danego terenu oraz osób, pozyskiwania jedzenia itp.

Jeśli nie posiadasz pozwolenia na broń i broni palnej a chciałbyś ją zdobyć jeden z moich poprzednich artykułów na pewno Ci w tym pomoże: Jak zdobyć pozwolenie na broń palną

Tak jak pisałem wcześniej, w sytuacjach przedłużającego się kryzysu bardzo możliwe, że będziesz się borykał z problemami takimi jak brak jedzenia, złodzieje – tak więc uważam iż karabin survivalowy jest idealną bronią palną dla każdego peppersa z powodu szerokiego wachlarza zastosowań począwszy od polowania do samoobrony. Ponadto jeśli nie stać Cię na arsenał broni warto ograniczyć się to jednego karabinu oraz jednej broni krótkiej i skupienie się na umiejętności strzelania z nich, obsługi, konserwacji a nawet naprawy. Taki karabin nie musi w cale kosztować majątku a nie dość, że może być cennym dodatkiem w czasie kryzysu to strzelanie sportowe czy rekreacyjne jest bardzo dobrym sposobem na spędzanie wolnego czasu.

 

Koncepcja

Według mnie „sruvival rifle” cechuje się poręcznością stosunkowo niewielką wagą, jest odpowiednio celny a w przypadku ewakuacji miałby stanowić idealny dodatek do plecaka ucieczkowego (bug-out-bag).

Z drugiej strony nie powinien to być karabin, który jednoznacznie kojarzy się z bronią szturmową mimo iż karabinki typu AR lub karabinek z rodziny AK/AKM to konstrukcje bardzo dobre i sprawdzone mogłyby jednoznacznie być odebrane jako zagrożenie. Nawet jeśli twoje zamiary w sytuacji kryzysowych są dobre, posiadając karabin szturmowy możesz być odebrany jako wroga jednostka chociażby przez oddziały wojska.

 

AKM i AR to wyśmienite konstrukcje jednak do karabinków survivalowych nie można ich zaliczyć

 

Tak więc karabin survivalowy musi być jednocześnie dobry do polowania ale również być skuteczny w przypadku konfrontacji z napastnikami. Jednak jak zawsze jeśli coś jest uniwersalne niesie to ze sobą pewne ograniczenia, jak chociażby niższa szybkostrzelność, mniejszy magazynek czy też mniejsza siła ognia.

Wygląd

Karabin survivalowy powinien wyglądać jak klasyczny karabin myśliwski lub kbks lub nawet wiatrówka, dzięki mniej groźnemu wyglądowi nawet jeśli ktoś zidentyfikuje nas jako posiadaczy broni nie będziemy jednoznacznie kojarzeni z „zielonymi ludzikami” a np. stacjonujące wojsko nie otworzy do nas od razu ognia.

Karabin survivalowy powinien być możliwe lekki jednak wraz z większym kalibrem masa karabinu rośnie co jest pewnym wymogiem konstrukcyjnym. Poniżej przedstawiam moje dwa wybory jeśli chodzi o karabinki survivalowe.

 

Kaliber 22lr

Tutaj jest kilka szkół dobrym survivalowym kalibrem może być .22 lr, który jest jednym z najmniejszych naboi stosowanym w strzelectwie. Z małymi gabarytami i wagą idzie spora zaleta, możliwość zabrania większej ilości amunicji ale również mniejszy hałas podczas strzału.

Chiappa little badger to już minimalizm do potęgi

Niektóre karabinki .22 lr strzelają niedużo głośniej niż wiatrówki. Na rynki istnieje wiele dobrych karabinków 22lr, które mimo małego kalibru dalej są bronią, która może zabić. Skuteczny zasięg karabinka 22lr to 50-100 metrów.

 

Kaliber 7.62×39

Jedni kochają inni nie nawidzą ja należę do tych pierwszych z czysto pragmatycznych powodów. Stary i sprawdzony nabój pośredni 7.62×39, zasila on standardowego kałacha jednak jest i parę karabinków, które nie wyglądają tak bojowo jak już wcześniej wspomniane kbk ak/akm takie jak chociażby SKS i podobne konstrukcje z czasów Układu Warszawskiego i zaprzyjaźnionych Państw bloku wschodniego.

Dodatkowo uważam, iż „ruski kaliber” w trakcie kryzysu będzie najłatwiejszy do pozyskania niż inne naboje w bardziej specjalistycznych kalibrach. Proszę mnie jednak źle nie zrozumieć 7.62×39 to nie jest mistrzostwo świata balistyka tego pocisku przypomina lecącą cegłówkę, która po ok. 300 metrach traci moc i mocno opada na ziemię. Jednak przystępna cena oraz stosunkowo dobry zasięg powoduje iż w czasach dostatku można dobrze opanować broń i nie drenować portfela.

 

Broń śrutowa i kaliber 12/70 i 12/76 oraz broń kominowana

Wiele osób uważa iż tzw. dubeltówka lub inna śrutówka jest najbardziej uniwersalną bronią na kryzysowe czasy. Szeroka gama „wkładek” do dwunastki, powoduje iż jest to broń uniwersalna. Przy użyciu drobniejszego śrutu można polować na ptactwo, drobniejszą zwierzynę a przy większej jak np. loftka czy breneka z powodzeniem na dzika czy jelenia.

Minusem jest niewątpliwie mniejszy zasięg a w raz z dystansem mniejsza celność. Jednak śrut ma tą zaletę iż pokrywa większy obszar dzięki czemu sprawdza się na mniejszą zwierzynę (wcześniej wspomniane ptaki) jak i obronę np. w pomieszczeniach.

Myśliwi często używają karabinów kombinowanych tzw. kniejówek, które posiadają jedną lufę śrutową drugą karabinową jednak taka broń ma niską szybkostrzelność a waga pocisku kalibru 12 powoduje iż przenoszenie większej ilości może być problematyczne. Nie jestem myśliwym tak więc moja wiedza tego typu konstrukcjach jest mocno ograniczona.

Na sam koniec mogę dodać iż kaliber 12 jest jednym z najłatwiejszych do tzw. elaboracji (czyli robienia własnej amunicji) i dobry preppers będzie w stanie zrobić naboje a nawet śrut ze zużytych ciężarków ołowianych lub innych cud, które pozyska posiadając jedynie zużyte łuski, proch i spłonki to już oczywiście wyższa szkoła jazdy i pozwolę to sobie zostawić na inny artykuł.

 

Mam nadzieję iż mój artykuł was zaciekawił, rozwinął trochę tą koncepcję, co sądzicie o posiadaniu broni na trudne czasy, czy posiadacie broń czy nie –  jak zawsze zachęcam do komentowania i dyskusji.

 

P.S. Dziękuję za wszystkie maile nie zawsze mam czas aby odpisać ale czytam i staram się napisać coś tan ten temat.

4 Replies to “Karabin survivalowy”

  1. Artykuł pokazuje dobre rozumowanie w tej kwestii. Choć jedynie dotyka tematu. W praktyce broń na wypadek „problemu” – to każda broń jaką masz lub zdobędziesz. Każda lepsza niż żadna ! Należy wspomnieć ,że każdy karabin ma wilelką wadę .. jest długi i przez to widoczny. Prawie nie możliwe jest go ukryć. Znacznie uniwersalniejsze są pistolety, najlepiej te z możliwością dopięcia kolby i wymianą lufy na długą. U nas w Poland jako najlepszy wybór stawiałbym – dla ludzi nie mających broni na zezwolenie – na czarnoprochowce wszelkiej maści i na wiatrówki kalibru 22 stuningowane do jakiś 40 – 50 Juli. (karabinki). Wiatrówka kalibru większych niż kaliber 22 jest najbardziej „wydajna” poprzez łatwość pozyskania amunicji i ma wiele innych zalet takiej broni w przypadku np. polowania. Z kolei rewolwer kalibru 44 ma zalety w przypadku obrony przed pojedynczym napastnikiem. (choć ma i wady).

  2. Zagłębiając się w temat jest wiele możliwych modyfikacji dających możliwość zrobienia sobie takiego karabinka do celów „przetrwania” jednak wszelkie takie modyfikacje są niestety w konflikcie z prawem i zakazem posiadania broni (oczywiście w ochronie przed przestępcami, choć to zastanawiające postrzeganie przez prawodawców bo przestępcy jakoś broń mają, używają i mają głęboko w rowie prawo) i dlatego nie będę się tu rozpisywał w temacie, natomiast ciekawą alternatywą może też być kusza. Posiadanie elementów np kolby nie jest przestępstwem, łuczysko można spokojnie też legalnie kupić, problemem staje się jej złożenie i zdolność do strzelania. Dlatego w zasadzie można mieć kuszę w kawałkach 🙂 a w razie wystąpienia sytuacji kryzysowej po prostu ją złożyć. Celność jak i siła na pewno porównywalna do wiatrówki jak nie lepsza.
    Innym problemem jest to że żeby się wprawić w strzelaniu to trzeba trenować a żeby trenować nie da się nie narażać na konflikt z prawem :/ tak źle i tak niedobrze.
    a poza tematem, kiedy kolejny nowy wpis na stronie? 😛

    1. Póki co proponuję nie być w konflikcie z prawem, takie samoróbki mogą również spowodować uszczerbek na zdrowiu lub nawet życiu. Kusza ma bardzo dużą moc dlatego na jej posiadanie konieczne jest pozwolenie. Lepszym i bardziej bezpiecznym rozwiązaniem może być wiatrówka, zasady działania wiatrówki są podobne jak broni palnej i przede wszystkim jest legalna. Do pisania planuję powrócić pod koniec września, niestety wcześniej nie dam rady 🙂

  3. Według mnie najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie zestaw Glock 17 lub 19 plus konwersja, która czyni z pistoletu skuteczny karabinek. Pocisk 9mm parabellum jest bardzo powszechny i tani, pistolet tego kalibru jest stosunkowo lekki i niezawodny, łatwo się go czyści i można przenosić w ukryciu. Konwersję można bez problemu schować do plecaka. Warto to zagadnienie przybliżyć szerzej czytelnikom, z tego co się orientuję to jest kilka podobnych rozwiązań poza konwersjami do Glocków.
    Pozdrawiam

Pozostaw odpowiedź Andy Anuluj pisanie odpowiedzi

3 + 1 =