Czarna pigułka – czyli dlaczego się przygotowuję cz.2

W erze dzisiejszych mediów ważniejsze stało się to co jadł się dany celebryta lub z kim spotkał znany polityk, mało kto porusza bardzo istotne fakty, nie tylko dla naszego społeczeństwa ale również dla przyszłości całej cywilizacji.

W związku z tym postanowiłem przygotować mały referat na temat kilku najbardziej istotnych spraw, które uważam zagrażają nam jako ludzkości. Paradoksalnie dla większości ludzi są to sprawy bardzo odległe lub mało istotne. Większość społeczeństwa żyje teraźniejszością i nie martwi się o to co będzie za miesiąc, rok a tym bardziej za 10 lub 50 lat. Jednak taka krótkowzroczność naszej cywilizacji, może niedługo doprowadzić do tego, iż my a tym bardziej nasze dzieci lub wnuki będą żyć w zupełnie innej rzeczywistości, pod warunkiem, że w ogóle doczekają swojego czasu…

To co chcę Państwu przedstawić opieram o artykuły i wyniki badań, które odnalazłem w sieci – większość źródeł, z których korzystam jest w języku angielskim w „polskim internecie” jest zdecydowanie mniej na ten temat a globalne źródła są bardziej obszerne i wiarygodne. Dla nieangielskich czytelników zainteresowanych źródłami polecam Google Translate.

 

Poniżej wymieniłem zagrożenia, z którymi boryka się nasza cywilizacja:

1. Zanieczyszczenie

Ostatniego czasu dużo w naszym kraju mówi się o smogu i rzeczywiście jest to problem wielkich aglomeracji, jednak uważam iż prawdziwy problem zanieczyszczenia naszego środowiska leży w zanieczyszczeniu całego ekosystemu odpadami plastikowymi. Jak wiadomo odpady plastikowe mają bardzo długi czas rozkładu ponad 2000 lat.

Jakiś czas temu natrafiłem na bardzo ciekawe badania przeprowadzone przez Dr Philipp`a Schwabi, z Wiedeńskiej Akademii Medycznej, które przedstawiają zatrważające wyniki. Badania były prowadzone na bardzo szeroką saklę i na dużej grupie badanych, w których okazało się, iż wszyscy badani Europejczycy posiadali ok 9 rodzajów cząsteczek plastiku w swoim kale.

https://www.independent.co.uk/environment/plastic-microplastic-study-pollution-food-drink-water-poo-faeces-a8596836.html

Plastik to już nie tylko śmieci butelki na wysypisku, najwięcej plastikowych śmieci to woreczki i reklamówki różnorakiej maści, które często znajdują swoje miejsce po zużyciu w wodzie. Takie śmieci krążą latami w ekosystemie po czym są odnajdywane w żołądkach ryb i innych stworzeń, które je połykają a cześć z nich finalnie ląduje na naszych talerzach.

Jak wyprowadził mnie z błędu jeden z czytelników to zdjęcie to co prawda instalacja artystyczna jednak dobitnie obrazuje poziom zanieczyszenia środowiska wodnego odpadami plastikowymi

 

https://www.bbc.com/news/science-environment-42920383

 

Jakiś czas temu znalazłem bardzo ciekawą mapkę ukazującą zatrucie plastikiem naszych oceanów:

https://app.dumpark.com/seas-of-plastic-2/

Poza śmieciami w wodzie, mikroskopijne cząsteczki plastiku nie tylko trafiają do naszego układu trawiennego poprzez zatrute jedzenie, mają również możliwość dostania się do krwiobiegu a z nim osadzania się we wszystkich organach naszego ciała w tym mózgu. Naukowcy z pewnością będą badać, jakie implikacje będzie to miało dla naszego zdrowia ale już dzisiaj podejrzewają iż takie zatrucie będzie miało konsekwencje w zwiększonej zachorowalności na nowotwory, chorobach takich jak parkinson lub alzheimer a długofalowo w obniżeniu skuteczności naszych systemów immunologicznych.

Spadek odporności całej populacji w długim okresie czasu, może natomiast doprowadzić do masowej epidemii – większość populacji żyje w wielkich skupiskach ludzkich, gdzie prawdopodobieństwo mutacji patogenów i szybkość ich rozprzestrzeniania może być przysłowiowym gwoździem do trumny.

https://www.forbes.com/sites/brucelee/2017/02/19/bill-gates-warns-of-epidemic-that-will-kill-over-30-million-people/#42f84db3282f

Bill Gates, który niewątpliwie jest bardzo mądrym facetem, ponadto z racji swojego statusu społecznego posiada on dostęp do poufnych informacji, dlatego jeśli mówi on coś takiego warto się nad tym zastanowić:

Niezależnie od tego, czy dzieje się to z powodu dziwactwa natury, czy z ręki terrorysty, epidemiologowie twierdzą, że szybko poruszający się patogen może zabić ponad 30 milionów ludzi w mniej niż rok. I mówią, że istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, że świat dozna takiego wybuchu w ciągu najbliższych 10 do 15 lat.

Wirus ebola – osoba zarażona żyje średnio ok. 1-2 tygodnie od czasu wystąpienia pierwszych objawów

 

Ponadto to co jemy ma bardzo istotny wpływ na nasze zdrowie nie tylko fizyczne ale i psychiczne. Tutaj również warto wspomnieć iż jedzenie jest nie tylko faszerowane środkami konserwującymi ale również hormonami, które jak pokazują inne badania prowadzone w krajach wysokorozwiniętych iż nasze możliwości reprodukcyjne drastycznie spadają.

https://www.independent.co.uk/news/science/sperm-count-west-men-health-drop-60-per-cent-years-modern-life-a7859491.html

Badania w dużej mierze dotyczą krajów wysoko rozwiniętych w tym Stanów i Europy, w których mocno przetworzone jedzenie jest najbardziej popularne. To w połączeniu z innymi współczynnikami rozrodczości pokazuje iż w przeciągu następnych kilku pokoleń rdzenni Europejczycy mogą stanowić mniejszość na swoim kontynencie.

 

2. Populacja

Mimo iż wskaźniki przyrostu naturalnego w krajach wysoko rozwiniętych są dramatycznie niskie i można mówić tutaj o wymieraniu naszej cywilizacji. Sytuacja w krajach słabo rozwiniętych jest zdecydowanie odwrotna. W chwili obecnej na naszej planecie mieszka ponad 7.5 miliarda  ludzi i ten wskaźnik cały czas rośnie, prognozy mówią o wzroście populacji do 9,5 miliarda ludzi w 2050 roku.

https://en.wikipedia.org/wiki/Projections_of_population_growth

Ze wszystkich kontynentów najwyższy współczynnik reprodukcyjny ma Afryka oraz Azja (Bliski Wschód) w szczególności ta pierwsza w przeciągu następnych 30 lat zwiększy swoją populację czterokrotnie z ponad 1 miliarda do 4 miliardów. To najprawdopodobniej wywoła kolejną migracyjną falę tsunami, w efekcie czego może dojść do poważnych tarć na tle rasowym.

Niewątpliwie większa populacja na ziemi to również więcej brzuchów do napełnienia i większe zapotrzebowanie na żywność. Bardzo łatwo się domyśleć, że produkcja większej ilości, żywności będzie się wiązała z coraz to większą industrializacją(zanieczyszeniem środowiska, wycinką lasów pod uprawę) która nie wiadomo czy jest jeszcze możliwa przynajmniej na naszym kontynencie. Większość ziem, które nadają się do uprawy rolnej, zostało już zagospodarowane pod ten cel. Wracając do terenów mniej zagospodarowanych pod kątem rolnictwa (Afryka / Azja), może to być niemożliwe z powodu klimatu jaki tam panuje – wysokie temperatury oraz susze.

Jeśli tempo wzrostu naszej populacji dalej będzie się utrzymywać na tym poziomie bardzo możliwe, że w następnej dekadzie głodnych na tej planecie tylko przybędzie, to co wielokrotnie opisywałem na blogu, głód w człowieku budzi instynkt samozachowawczy co w efekcie spowoduje śmierć i cierpienie wielu ludzi na tym świecie.

Wytwarzanie jedzenia wymaga ponadto bardzo dużo energii oraz zasobów takich jak woda czy nawozy, co będzie powodować zwiększone zapotrzebowanie na różnego rodzaju surowce a więc większą eksploatacje złóż naturalnych.

 

3. Energia

Kolejnym bardzo ważnym aspektem dla naszej cywilizacji jest możliwość generowania energii, jak łatwo się domyśleć dzisiejszy świat oparty jest na ropie naftowej, która w dużej mierze napędza większość pojazdów (lądowych, morskich i powietrznych), jest surowcem z którego produkowane są tworzywa sztuczne, możemy tutaj również wspomnieć o tym iż pochodne ropy takie jak gaz i węgiel służą również do wytwarzania energii.

Poza oczywistymi konsekwencjami uzyskania energii z takich paliw jak zanieczyszczenie w postaci dwutlenku węgla i pochodnymi procesu spalania mamy jeszcze jeden problem – te zasoby są ograniczone, niektóre symulacje wskazują na to iż paliwa kopalne skończą się w przeciągu następnych 30-50 lat a ich opłacalność w związku z to co raz trudniejszym procesem pozyskania będzie powodować iż ropa naftowa zacznie być bardzo drogim surowcem.

Alternatywą dla paliw kopalnych jest energia jądrowa, jednak również opiera się na wytwarzaniu energii z uranu, który również jest związkiem, który wydobywamy z ziemi zasoby uranu szacują się na ok 230 lat światowego zapotrzebowania. Wielu specjalistów z dziedziny atomistyki zapewnia iż przy obecnej technologii, cały proces reakcji jądrowej jest bardzo bezpieczny jednak skutki potencjalnej awarii (Czarnobyl i Fukushima) powodują iż ten rodzaj energii w przypadku takiego zdarzenia ma katastrofalne skutki dla środowiska naturalnego jak i ludzi.

Wyciek  radioaktywnego paliwa do Pacyfiku z elektrowni Fukushima od czasu awarii trwał przez ponad 2 lata, w tym czasie radioaktywna woda z reaktora spowodowała zanieczyszczenie Pacyfiku.

I tak dochodzimy do „zielonej energii” czyli wiatraki i ogniwa fotowoltaiczne jednak te na chwilę obecną są bardzo drogie w produkcji i nie są na tyle efektywne aby zaspokoić co raz to większe zapotrzebowanie naszej cywilizacji na energię.

Niewątpliwie nasza cywilizacja w najbliższym czasie musi się „przestawić” na inne źródło energii niż ropa naftowa, wszystko na to wskazuje iż będziemy podążać w stronę uniwersalnego nośnika czyli energii elektrycznej, jednak i ta musi być z czegoś generowana.

 

4. Ekosystem

Już dzisiejsza liczba ludzi na świecie bardzo mocno nadwyręża nasz ekosystem, począwszy od złóż naturalnych, wycinanie lasów pod rolnictwo, eksploatacja zasobów morskich przez nadmierne rybołówstwo. To wszystko niszczy pieczołowicie skonstruowany ekosystem, który natura projektowała przez miliony lat.

Takie zubożenie flory i fauny może mieć katastrofalne konsekwencje zaczynając od nadmiernej wycinki lasów na potrzeby pozyskiwania drzewa jako surowca jak i pod nowe uprawy pod rolnictwo może powodować iż  płuca naszej planety będą generować mniej tlenu.

www.visualcapitalist.com/human-impact-on-forests/

Najbardziej intensywna wycinka jest w krajach o kluczowym znaczeniu dla naszej planety czyli lasy deszczowe położone w strefie równikowej tutaj na uwagę zasługuje Polska oraz kraje europejskie, których to powierzchnia lasów z roku na rok rośnie, jednak nie w skali globalnej.

Proces wycinki drzew w Amazonii

Analogiczna sytuacja ma się w przypadku ryb, gdzie proceder nadmiernych połowów spowodował praktycznie zniszczenie łowisk. Zapewne większość z was nie spotkała się z terminem „przełowienia” – oznacza on w skrócie nadmierną, niekontrolowaną eksploatacja łowisk sprowadzającą populacje poławianych gatunków poniżej poziomu bezpiecznego dla ich odtworzenia.

Przykładów przełowienia było już kilka m.in. w 1992 roku w rejonie Nowej Funlandii w Kanadzie zniszczone zostały łowiska dorsza. Obecnie uważa się, że taki sam koniec czeka tereny połowu dorsza na Bałtyku i Morzu Północnym.

http://www.greenpeace.org/poland/pl/co-robimy/morza-i-oceany/przelowienie/

Można byłoby pomyśleć i przez ostatnie stulecie gatunek ludzki nabrał jednak odrobinę intelektu jednak jak podają ostatnie badania ludzkość zdziesiątkowała 60% ssaków, ptaków, ryb i gadów od 1970 r.,

https://www.theguardian.com/environment/2018/oct/30/humanity-wiped-out-animals-since-1970-major-report-finds

Mike Barnett z organizacji WWF użył pewnej zatrważającej analogii – jeśli w ciągu ostatnich 50 lat wymarłoby 60% ludzkiej populacji byłoby to ekwiwalentne do opustoszenia całej Ameryki Północnej oraz Południowej, Afryki oraz Europy, Chin i Australii i byłaby to niewątpliwie największa katastrofa w dziejach ludzkości.

Nawet jeśli w dniu dzisiejszym w jakiś magiczny sposób zaprzestalibyśmy tego procederu, odbudowanie ekosystemu do stanu z przed kilku stuleci będzie wymagało milionów lat.

 

Klimat

Zmiana klimatu jest faktem, od kilku lat odnotowujemy co raz to wyższe temperatury, problemem klimatu zajęli się naukowcy z NASA, którzy od kilkunastu lat dzięki wyrafinowanej elektronice na orbitach naszej planety monitorują to co się dzieje na dole.

Od czasu rewolucji przemysłowej nasza cywilizacja generuje co raz to większe ilości gazów cieplarnianych, które są w dużej mierze efektem spalania paliw kopalnych, o których pisałem wcześniej, stanowisko wielu naukowców jest takie iż to w dużej mierze nadmierna ilość gazów cieplarnianych spowodowała iż średnia temperatura na ziemi wzrosła o ok. 1 stopień Celsjusza.

Globalne zmiany klimatu już dały się zaobserwować w środowisku. Lodowce skurczyły się, lód na rzekach i jeziorach rozpada się wcześniej, nastąpiło przesunięcie pasma roślin i zwierząt, a drzewa szybciej kwitną.

Efekty, które naukowcy przewidzieli w przeszłości, będą wynikały z globalnych zmian klimatu, które obecnie występują: utraty lodu morskiego, przyspieszonego wzrostu poziomu morza i dłuższych, bardziej intensywnych fal upałów.

https://earthobservatory.nasa.gov/world-of-change/DecadalTemphttps://climate.nasa.gov/evidence/

Zmiana klimatu może spowodować iż obszary, takie jak Afryka, gdzie w najbliższych latach będzie żyć ponad 4 miliardy ludzi może w dużej mierze nie nadawać się pod uprawę roślin, będą występować długofalowe susze. To po raz kolejny może spowodować, głód, konflikty zbrojne a także migracje wielkich skupisk ludzi do regionów gdzie uprawa rolna jest możliwa.

Woda jest potrzebna do podtrzymania każdego życia na tej planecie bez niej wszystko umiera

Ocieplanie się klimatu niesie za sobą jeszcze szereg innych problemów, jak co raz to bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe – huragany, powodzie lub nawet trąby powietrzne, które do nie dawna w naszym regionie w ogóle nie występowały.

 

(Geo)polityka

Geopolityka zajmuje się badaniami wzajemnych relacji między naturalnymi elementami geografii a polityką państw, poz zrozumieniu pewnych schematów pozwala ona odpowiedzieć na wiele czynników politycznych, które dzieją się w okół nas na ogół niezrozumiałych przez pryzmat samego faktu. Dopiero uzmysłowienie sobie większego obrazu tego co dzieje się dookoła nas pozwala na przewidywanie w jaki okres zawirowań wchodzimy.

Chiny jeszcze 30 lat temu były krajem 3 świata, gdzie reżim komunistyczny blokował jakiekolwiek przejawy wolnego handlu a przeciętny obywatel mógł mówić o luksusie w przypadku jeśli posiadał jakikolwiek pojazd spalinowy. Przez ten okres Chiny stały się fabryką świata, dzięki taniej sile roboczej, przeszły też niewyobrażalną transformację.

Miasto Shenzhen z małej wioski rybackiej zmieniło się w gigantyczną aglomerację liczące ponad 30 milionów mieszkańców czyli jakieś 3/4 mieszkańców naszego kraju.

Dwa wieki temu Napoleon ostrzegał: „Niech Chiny śpią; kiedy się obudzi, wstrząśnie światem. „Dzisiaj Chiny się obudziły, a świat zaczyna się trząść.

W dużym skrócie system wolnorynkowy, którego architektem jest największe mocarstwo militarne na świecie USA, można kolokwialnie powiedzieć wyhodowało sobie pretendenta do tytułu wschodzącego globalnego mocarstwa.

Zasadnicza różnica między poprzednimi przeciwnikami czyli ZSSR lub też 3 Rzeszą jest taka iż te oby dwa kraje nie posiadały tak silnego zaplecza gospodarczego jak ChRL.

Ponieważ szybko rosnące Chiny kwestionują zwyczajową przewagę Ameryki, te dwa narody ryzykują wpadnięciem w śmiertelną pułapkę, po raz pierwszy zidentyfikowaną przez starożytnego greckiego historyka Tukidydesa. Pisząc o wojnie, która zniszczyła dwa wiodące miasta-państwa klasycznej Grecji dwa i pół tysiąclecia temu, wyjaśnił: „To był początek Aten i strach zaszczepiony w Sparcie uczyniło wojnę nieuniknioną”.

Ten pierwotny wgląd opisuje niebezpieczny historyczny schemat. Przeglądając historię ostatnich pięciuset lat, projekt pułapki Thucydidesa, wnioskujemy, iż było 16 przypadków, w których narastający naród poważnie zakłócił pozycję dominującego państwa. W najbardziej niesławnym przykładzie, przemysłowe Niemcy po raz pierwszy zagroziły brytyjskiemu imperium w  pozycji światowego hegemona. Katastrofalny wynik ich konkurencji wymusił nową kategorię gwałtownego konfliktu: wojny światowej. Analiza historyczna wskazuje, że 12 z tych rywalizacji zakończyło się wojną, a cztery nie – nie jest to pocieszający stosunek do najważniejszego geopolitycznego konkursu XXI wieku.

 

Podsumowując

Moja konkluzja odnośnie wszystkich powyższych problemów jest następująca: nasza cywilizacja póki co nie nauczyła się rozwiązywać globalnych problemów, które z roku na rok narastają. Wygląda to trochę tak jakbyśmy cały brud próbowali zamieść pod dywan jednak jest już tego zdecydowanie za dużo i nie da się już przejść obok niego obojętnie.

Moja osobista obserwacja jest taka iż, część tych czynników może się skumulować w najbliższej dekadzie do tego stopnia, że czekają nas czasy jakich jeszcze ludzkość nie znała w swojej historii.

Niestety jako jednostki nie jesteśmy w stanie za dużo zrobić aby rozwiązać ten problem, jedyne co nam pozostaje w takiej sytuacji to być możliwie przygotowanym na nadejście tych burzliwych czasów lub liczyć, że nie nadejdą…

Mam nadzieję iż moje opracowanie da wam impuls do pewnej refleksji. Jak zawsze zachęcam was do komentowania i wyrażania swojego zdania.

Pozdrawiam i bądźcie bezpieczni.

9 Replies to “Czarna pigułka – czyli dlaczego się przygotowuję cz.2”

  1. przygotowujacy sie says: Odpowiedz

    Odnosnie tego iz elektrownia jadrowa jest bezpieczna to wiele materialow wskazuje na to ze nie nie nie i pluton ktory wytwazamy nie rozlozy sie ani w 2000lat ani w 20000 ani w 20000000lat i jest przyczyna raka bezplodnosci itp. elektrownie atomowe w ogole nie sa rentowne i szkodza wiecej niz pomagaja a potrzebne sa tylko zeby miec produkt do arsenau nuklearnego bojowego. artykolow jest sporo podam piertwszy lepszy filmik z jutuba
    gdzie profesorowie i doktorowie i inni uczeni podpisujac sie nazwiskiem wlasnym wyrazaja opinie przedstawiaja badania itd.

    https://www.youtube.com/watch?v=tM8oYiAU4PA&t=3634s

    o zagrozeniach atomowych warto wspomniec o ujawnionej mapie ataku nuklearnego przez plk. Kuklinskiego

    http://www.wykop.pl/ramka/2147600/mapa-dzialania-w-wypadku-wybuchu-wojny-totalnej/

    Pozdrawiam

    1. Rzeczywiście okres połowicznego zaniku izotopu U-238 to 4.5 miliarda lat, a izotopu 235 – 700 milionów lat, oznacza to, że rozpada się on bardzo powoli i emituje mało promieniowania ale długo. Co więcej w obydwu przypadkach główny sposób rozpadu to promieniowanie alfa, które ma bardzo krótki zasięg, w powietrzu jest to ledwie kilka centymetrów. To oznacza, że promieniowanie z paliwa jest emitowane tylko z jego powierzchni, bo cząstki alfa emitowane z atomów znajdujących się wewnątrz pastylki paliwa nie wydostaną się na zewnątrz. Jedynie bardzo niewielki ułamek rozpadów to spontaniczne rozszczepienie podczas którego powstają neutrony, które mogą uciec z materiału. W przypadku U-238 zdarza się to raz na 50 milionów rozpadów, a U-235, raz na 700 miliardów rozpadów.
      Natomiast nie zgodzę się, że elektrownie atomowe nie są rentowne, przy reakcji atomowej uzyskujemy olbrzymią energię (słynne E = mc2) ponad 80 miliardów dżuli na gram paliwa (z węgla jesteśmy w stanie uzyskać 30 tysięcy dżuli na gram). Ponadto paliwa atomowego nie skonstruujesz bomby atomowej i jedno z drugim nie ma nic wspólnego, taka broń potrzebuje tzw. wzbogaconego paliwa, którego proces nie jest posty, gdyby był większość krajów dysponowałaby dzisiaj arsenałem atomowym.
      Proszę nie sugerować filmikami z Youtuba (to nie jest wiarygodne źródło) śp. Pan Herman Sheer z Bundestagu, lobbował jak większość z niemieckiego parlamentu za odstąpieniem od energii atomowej na rzecz energii odnawialnej – Niemcy są największym producentem turbin wiatrowych.

      1. Przygotowujacy sie says: Odpowiedz

        Rzeczywiscie moja wiedza jest oraniczona i posilkuje sie wypowiedziami profesorow i doktorow. Trudno mi osadzic ktory klamie a ktory nie. Wiem tylko ze awarie elektrowni atomowych sie zdazaly i beda zdarzac a opad radioaktywny jest szkodliwy i tyle jestem pewien iraz to ze wydostaje sie z wybuchnietych reaktorow elektrowni. Przy takiej ilosci elektrowni i latwosci dostepu w ich poblize mysle ze zagrozenie jest powazne majac na uwadze zdeterminowanych fanatykow, ktorzy nienawidza posiadaczy takich elektrowni. Dodam takze ze nie mam zamiaru sie wylkucac czy wdawac w dyskusje szczegolnie ze raczej sie ucze niz nauczam. Strona ta bardzo mi sie podoba i wiele sie z niej posilkuje przy przygotowaniach na ewentualnosc mozliwych zagrozen. Gratuluje ladu skladu wiedzy zapalu i dziekuje ze dzielisz sie z nami swoimi doswiadczeniami oraz wiedza. Pozdrawiam

        1. Żeby nie było ja też nie jestem zwolennikiem tej energii, procesu nie można ot tak sobie zatrzymać w razie awarii. Pewnym rozwiązaniem jest opracowywanie technologii syntezy jądrowej, która jest zdecydowanie bezpieczniejsza a w razie problemów wystarczy odciąć paliwo a cała reakcja ustaje. Ponadto jest ona zdecydowanie mniej radioaktywna. Niestety w chwili obecnej nie jest ona możliwa do w prowadzenia na masową skalę. Dzięki za komentarz i pozdrawiam 🙂

          1. Niestety na tę chwilę nie znamy lepszego źródła energii, choć jest ono dalekie od ideału. Po pierwsze, EJ nie generują dwutlenku węgla, więc nie degradują naszego klimatu. Po drugie, wszystkie emisje z elektrowni jądrowych na świecie, wliczając w to krytyczne awarie jak Fukushima, Czernobyl czy Three Mile Island nie spowodowały śmierci tylu ludzi co emisje z elektrowni węglowych. Elektrownie węglowe stale emitują rakotwórcze związki w spalinach, m.in.tlenki azotu, siarki, węglowodory, które zabijają powoli, ale skutecznie. Prawie nikt o tym nie pisze, nie mówi, bo nic nie dzieje się nagle, rzadko ginie ktoś w wyniku wypadku czy awarii. O EJ robi się natomiast głośno w przypadku awarii, bo to spektakularne wydarzenie i doskonały temat dla mediów. Szczególnie, gdy nagle ginie kilka osób.

  2. Propozycja na nowy art.
    Z uwagi na zamieszanie przy traktacie INF „Układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu”.
    Proponuję opracowanie artykułu na temat masek, pochłaniacz również w wersji cywilnej jaki i ubrań ochronnych a także jodu jako środka zapobiegawczego
    Pozdrawiam

  3. Wieloryb to akurat była instalacja artystyczna 😉
    Inaczej zabawa w sztukę jakiś nawiedzonych artystów.

    1. Rzeczywiście masz rację – dzięki za sprostowanie.

  4. Ciekawy artykuł co prawda zabrakło kilka istotnych faktów, jak chociażby wymieranie pszczół – cytując Alberta Einsteina jeśli wyginą pszczoły ludzkość będzie istniała ok. 4 lata.

Dodaj komentarz

5 + 1 =