Owce, psy i wilki

W tym artykule chciałem poruszyć bardziej psychologiczny aspekt przygotowań i bycia prepersem – chodzi tutaj o kategoryzację ludzi ich usposobienia dzielącą się na bardzo 3 proste kategorie. Dla niektórych mogą wydawać się one bardzo krzywdzące bo jak można zaliczyć człowieka do pewnego stada (tym bardziej zwierząt). Jednak po przeczytaniu tego artykułu mam nadzieję, że moja koncepcja będzie bardziej jasna.

W dużym skrócie ludzi można podzielić na 3 kategorie:

  • Owce
  • Psy
  • Wilki

 

Owce

Terminologię owieczek i pasterza chyba większość z nas słyszała już za młodu w kościele czy na lekcjach religii – wiem, że teraz czasy się zmieniły, jednak kiedy ja chodziłem do szkoły, chodzenie do kościoła i religię było bardziej obligatoryjne niż dzisiaj. Abstrahując od kwestii wiary, nie uważałem, że nazywanie ludźmi owcami jest w jakiś sposób obraźliwe, w końcu też należymy do ssaków i jesteśmy gatunkiem stadnym, w wielu sytuacjach posiadamy takie same schematy zachowania. Generalnie uważam, że bycie owcą nie jest w żadnym wypadku złe, generalnie tak powinno być.

Powinniśmy się skupiać na tym aby wieść spokojne życie, rodzinie i swoich sprawach a nie skupiać się na potencjalnych zagrożeniach.

Tak więc w dużym skrócie można wywnioskować, że większość ludzi (przysłowiowych Kowalskich) zalicza się właśnie do grona owiec, często poza swoimi obowiązkami życiowymi, nie potrafią identyfikować zagrożeń, są zdani na innych  w razie jakiegoś wydarzenia, będą podążali za całą resztą. Oczywiście grono owiec jest bardziej szerokie, bo nie każda owca jest do końca bezbronna jednak jak w każdym stadzie są osobniki słabsze i silniejsze.

 

Psy

Psy (pasterskie) mają za zadanie chronić owce przed drapieżnikami (wilki), ale również przed innymi owcami bo i między nimi czasami dochodzi do konfliktów. Stado psów, można skatalogować całą grupę osób dbających o porządek – służby mundurowe. Ludzie, który są w służbach mundurowych cechują się pewnym stylem zachowania, niezależnie czy mówimy tutaj o służbie policja czy wojsko.

Jest to związane ze specyfiką pracy, w szczególności jeśli chodzi o policję – to właśnie funkcjonariusze najczęściej mają do czynienia z przestępcami dlatego są szkoleni w odpowiedni sposób aby móc szybko kwalifikować poszczególne osoby do której grupy należą (owce / wilki – zagrożenie / brak zagrożenia).

Każdy kto zna lub miał do czynienia z ludźmi pracującymi w policji czy wojsku, zapewne zauważył pewne niuanse w zachowaniu i sposobie myślenia takich osobników.

Funkcja psów pasterskich sprowadza się do pilnowania stada, nie są one bezpośrednio związane ze stadem ponieważ pełnią specyficzną rolę a ich rola wymaga w pewnym sensie odłączenia się od całości. Z drugiej strony, wiele osób (owiec) nie rozumie jak wygląda służba takich ludzi przez co często spotykają się oni z wrogością nawet ze strony zwykłych ludzi.

 

Wilki

Wilki to chyba jak najłatwiej się domyśleć element przestępczy, który jest w stanie wyrządzić krzywdę innym dla zaspokojenia swoich potrzeb, często w tym przypadku łamiąc obowiązujące prawo. Nie każda osoba, która kiedyś złamała prawo od razu staje się wilkiem. Jednak wiele osób uważa to za pewny sposób swojego życia – począwszy od kradzieży skończywszy na pobiciach a nawet zabójstwach.

Z drugiej strony nie wszystkie wilki tak od razu wychodzą na jaw i ich identyfikacja jest taka oczywista bardzo dobrze się kamuflują lub mogą to być również osobniki, które w normalnych sytuacjach nigdy by nie zeszły na złą drogę – nie bez powodu mówi się wilk w owczej skórze.

Największą sztuką jest właśnie zobaczenie wilka w owczej skórze

 

Owce, psy i wilki w czasach kryzysu

Ten bardzo trywialny podział społeczny zaczyna się diametralnie komplikować w momencie jeśli dochodzi do jakiegoś długotrwałego kryzysu. Co dzieje się z ludźmi, którzy znaleźli się w bardzo ciężkiej sytuacji, można przeanalizować w trakcie wielu konfliktów wojennych, gospodarczych czy naturalnych.

W początkowym momencie nastania jakiejś sytuacji, która ma wymiar kryzysu na większą skalę dochodzi do uwydatnienia cech wszystkich 3 grup – owce mają co raz większą tendencję do podążania za stadem (np. w przypadku poszukiwania pożywienia), często wiąże się to ze staniem w kolejkach na wsparcie od rządu lub innych organizacji. Ludzie, którzy w takich sytuacjach nie są przygotowani często mają tendencję do bardzo pasywnych zachowań, wykonywania rozkazów itd. w związku z tym, że są zdani na łaskę lub niełaskę innych ludzi.

 

Służby mundurowe, w takich sytuacjach przejmują postawę zdecydowanie bardziej agresywną, utrzymanie ogólnego porządku jest w tym momencie przekładane ponad dobro zwykłego obywatela, a jego indywidualne prawa są w tym momencie mało istotne. W takich sytuacjach często dochodzi również do nadużyć władzy oraz użycia siły.

Jako rozwinięcie tematu polecam mój poprzedni artykuł: Służby mundurowe w trakcie kryzysu

 

Wilki to najwięksi beneficjenci tej sytuacji, korzystając z chaosu często stają się bardziej śmiali do przestępstw aby zaspokoić swoje potrzeby, jest to związane z tym, że służby mundurowe mają zdecydowanie więcej obowiązków i nie mogą się skupić jedynie na tej grupie społecznej.

 

W przypadku przedłużającego się kryzysu te grupy zaczynają się powoli zacierać, w momencie kiedy ład społeczny zostaje zachwiany a ludzie zamiast wieść normalne życie zaczynają o nie walczyć, wszystko sprowadza się do przetrwania. Takie sytuacje często uwydatniają lęki lub frustracje zwykłych ludzi, którzy biorą udział w zamieszkach, atakują infrastrukturę i ośrodki porządku (psy), często sami aby przetrwać stają się przestępcami rabując innych itd.

Jeśli już mówimy o kondycji lub frustracjach są pewne grupy społeczne, których należy szczególnie unikać podczas kryzysu: Jakich ludzi unikać podczas kryzysu

 

W związku z tym iż przedłużający kryzys może obalać obecną strukturę społeczną, z władzą na samym szczycie włącznie. W momencie kiedy upadają wszelkie obowiązujące prawa wszyscy ludzie po części stają się wilkami, ponieważ tylko osobniki najsilniejsze i te którą potrafią się adaptować do nowych zasad przeżywają – takie jest odwieczne prawo ewolucji i niestety one również nas dotyczy.

 

Kim są preppersi?

W tym wszystkim warto sobie zadać pytanie, do jakiej grupy zakwalifikujemy prepersów, ludzi którzy z założenia myślą o takich scenariuszach? I gdzie oni w ostatecznym rozrachunku będą? Prepersi to specyficzna grupa bo na pewno nie są owcamy. Wszystkich preppersów, których znam to ludzie bardzo indywidualni, którzy krytycznie patrzą na świat z drugiej strony ich styl życia jest często wyśmiewany przez stado owiec.

Z drugiej strony nie są one również psami pasterskimi, ponieważ są oni postrzegani również przez tą grupę jako ktoś potencjalnie niebezpieczny. Jednak uważam iż wielu preppersów, może stać się psami w przypadku kryzysu, chronić słabszych i utrzymywać pewną grupę w ryzach społecznych – ponieważ jedynie to odróżnia nas od zwierząt.

Niestety prepersi mogą też zostać wilkami, mają do tego wszystkie atrybuty, w szczególności te siłowe, często są to grupy ludzi dobrze wyposażonych i wyszkolonych na tego typu ewentualności, dlatego w przypadku ograniczonych zasobów mogą oni również zejść na złą drogę.

 

Jak zawsze zachęcam do podzielenia się waszymi opiniami na ten temat, gdzie w tym wszystkim widzicie prepersów?

8 Replies to “Owce, psy i wilki”

  1. Ciekawe spostrzeżenia i w ogóle świetny blog, my z mężem od jakiegoś czasu zaczęliśmy się zastanawiać czy nie robić czegoś w stronę przygotowań, na razie skromnie kupiliśmy torchę jedzenia wody, latarki i baterie ale od czegoś trzeba zacząć, mąż kilka razy był na strzelnicy i planuje zrobienie pozwolenia.
    W sytuacji kiedy stało by się coś złego uważam, że mało na kogo można będzie liczyć i każdy może stać się wrogiem, w szczególności Ci którzy znają Cię najlepiej – przecież w życiu to normalka i ja tutaj powiem pewną frazę, że człowiek człowiekowi wilkiem.

    1. Z tym pozwoleniem na broń to może być lipa podczas kryzysy wróg będzie miał listę posiadaczy broni i do ciebie na pewno przyjdą przed wojną w 1939roku nakazano zdać polakom broń kto ją posiadał , wolał bym rewolwery i strzelby czarno prochowe nikt nie wie że je masz i to polegalu a jak przyjdzie kryzys to na początek się obronisz a potem to o broń będzie łatwiej nisz o kasze przykład z Donbasu

  2. Mi się wydaje, że większość prepersów to będą pierwsi ludzie, którym odwali na czapkę, w końcu z utęsknieniem czekają na koniec świata. Mimo iż przedstawiasz bardziej racjonalne podejście do tematu to jak się poogląda trochę filmików na youtube o prepersach to jest to dla mnie banda lunatyków.

    1. @Mario – wszędzie znajdziesz czarne owce, skoro uważasz prepersów za bandę lunatyków to co robisz na tej stronie??? Poza tym weź pod uwagę że nie każdy może powiedzieć i pokazać publicznie wszystko. Historia pokazuje że ludzie którzy dmuchali na zimne byli w stanie lepiej przetrwać niż ci którzy mieli wszystko w nosie i żyli błogą beztroską gdy nagle obudzili się w nowej rzeczywistości i zaczęli ginąć w obozach albo z głodu. Bardziej obawiałbym się ludzi, którzy na codzień żyją mając wszystko w nosie i przyjmują bierną postawę do tego co dzieje się wokół nich niż prepersów. Świadomość kształtuje byt.

  3. Mario, weź jednak pod uwagę, ze ci co się szkolą na poważnie to raczej robią to po cichu, bo właśnie na poważnie. Prosty przykład: jak będzie ciężko, to nie założę mojego munduru i nie będę paradował po ulicach z wyprostowana piersią i plecakiem pełnym sprzętu, tylko wysmaruje się kupą, założę jakieś szmaty i będę kasłał na 10 m udając trędowatego który zaraża. Wiesz czemu?

  4. Bastard wątpię abyś w najgorszym przypadku myślał o smarowaniu się kałem 🙂 przygotowywanie się po cichu to jedno, jednak w takim bądź razie militarny ubiór jest w ogóle zbędny a jak popatrzysz na wszystkich tzw. „prepersów” to właśnie wyglądają jak oddziały paramilitarne po drugie w całej grupie jest garstka trzeźwo myślących ludzi. Chodziło mi bardziej o to, że ludzie w sytuacjach przetrwania robią zrobią wszystko aby przeżyć, nawet kosztem innych, jeśli masz możliwości obrony to i w dużej mierze ataku.

  5. Mario słusznie wątpisz, bo mam nadzieje ze nie będę musiał tego robić. Mój komentarz odnosił się do nierzucania się w oczy, o czym trochę później przeczytałem na tej stronie. A co do odzieży militarnej: jest to ubiór wygodny, praktyczny, stonowany a do nauki poruszania się po lesie, podchodów zwierzyny czy ogólnej nauki unikania ludzi w terenie zielonym nieodzowny. Po prostu strój do nauki zawodu, że tak się wyrażę. W dżinsach mi słabo to szło 😉 A w razie W mundur zniknie. I na koniec zgadzam się z Tobą ze większość wygląda jak grupy paramilitarne. Armia to siła, wiec chcą się z tym identyfikować. Jedni przejdą dalej, inni wejdą głębiej w militaria, a inni założą rodziny i zapomną o sprawie. Ot takie miejsce startowe ku przygodzie 😀 . Pozdro i do zobaczenia na szlaku.

  6. Ładnie ale pomysł zaczerpnięty z filmu Amerykański Snajper

Dodaj komentarz

29 + = 31