Kilka survivalowych mitów o wodzie, które warto znać

Woda jest jedną z najważniejszych rzeczy, których potrzebujesz w każdym scenariuszu przetrwania. W rzeczywistości jest to pierwsza rzecz, która się kończy. Picie wody poza wodą z kranu staje się sporym wyzwaniem, ponieważ ludzie ślepo śledzą kilka niebezpiecznych mitów, które nie mają podstaw naukowych.

W normalnym, codziennym życiu przeciętna osoba nie może przechowywać wystarczającej ilości wody przez dłuższy czas tylko dla siebie, nie mówiąc już o całej rodzinie. Woda jest duża i ciężka, a do przechowywania dużej ilości trzeba mieć dużo miejsca. Sytuacja zmienia się dramatycznie, jeśli znajdziesz się na bezdrożach, ponieważ zazwyczaj nie masz więcej niż butelkę wody lub dwie. Woda pitna staje się koniecznością, aby pozostać przy życiu, dlatego w większości przypadków niedobór płynów uzupełnia się przy każdej nadarzającej się okazji.

Możesz mieć szczęście, gdy znajdziesz kałużę wody w lesie, jezioro lub strumyk. Jednak, picie takiej wody bezpośrednio ze źródła może nieść za sobą poważne konsekwencje.

Oglądając różne seriale czy filmy o sruvivalu powtarzane są często niewłaściwe schematy, tworząc fałszywe poczucie wiedzy. Wielokrotnie widziałem następujące mity i myślę, że nadszedł czas, aby oduczyć, chociażby niektórych z tych mitów dotyczących wody pitnej.

 

A oto i one:

 

1.Picie czystej wody z czystego źródła jest bezpieczne

Jest to chyba podstawowy z mitów przetrwania, które zostały przekazane przez poprzednie pokolenia. Jakoś myślimy, że jeśli woda płynie, może sama się oczyścić i można pić bezpiecznie. Nie było to dobre kilka dekad temu, kiedy zanieczyszczenie nie było tak dużym problemem jak dzisiaj, świat poszedł do przodu i mimo iż woda w leśnym strumyku wydaje się czysta, nigdy nie ma do końca pewności czy nie została skażona nawozami z pola, pół kilometra dalej leży padnięta zwierzyna lub ktoś wylał do niej jakieś inne świństwo, które niekoniecznie musi mieć zapach lub barwę.

 

Co prawda i mi zdarzało się pić wodę ze strumienia, jednak przeważnie pozwalam sobie na to w górach gdzie mam pewność, że woda jest czysta.

 

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie znajdziesz szczęścia w znalezieniu czystego źródła wody. Po wielu godzinach chodzenia w upalny dzień, dźwięk szybko płynącego strumienia może skusić do szybkiego zaspokojenia pragnienia – nic bardziej mylnego.

Powinieneś jednak oprzeć się pokusie, jeśli nie chcesz zachorować. Bakterie, wirusy i inne szkodliwe pasożyty mogą ukrywać się nawet w najbardziej krystalicznie czystej wodzie.  Jeśli pijesz nieoczyszczoną wodę, możesz skończyć z biegunką, wymiotami i nudnościami. Są to wszystkie objawy, których należy unikać podczas wędrówek, czy sytuacji survialowych ponieważ mogą one doprowadzić do całkowitego odwodnienia organizmu. Wybierając się na wyprawę koniecznie zabierz ze sobą pojemnik, w którym zagotujesz wodę, posiadaj zapas tabletek do odkażania wody lub filtr do uzdatniania.

 

2. Woda z roślin jest bezpieczna

Zapewne każdy z was was widział film, na którym facet odcina kaktusa i pije z niego wodę. W rzeczywistości, jeśli nie jesteś ekspertem od botaniki , podejmujesz ogromne ryzyko – wiem, że może są one mało spotykane w naszej szerokości geograficznej jednak chodzi mi bardziej o samą ideę. W rzeczywistości ciecz wewnątrz kaktusa lub innej rośliny nie jest tak naprawdę wodą, lecz sokami – te mogą być trujące. Aby pozyskiwać wodę z roślin trzeba się na prawdę znać.

W naszej szerokości geograficznej można spokojnie pozyskiwać soki z brzozy jednak w określonej porze roku (na początku wiosny), ponadto spuszczanie soków z drzewa zajmuje dużo czasu tak więc nie jest to dobry pomysł do natychmiastowego zaspokojenia pragnienia.

 

3. Picie niewielkiej ilości słonej wody nie jest szkodliwe.

Nigdy, przenigdy nie pij słonej wody!, bez względu na to, jak bardzo jesteś spragniony. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że picie każdej ilości słonej wody doprowadzi do dalszego odwodnienia i śmierci. W rzeczywistości umrzesz szybciej niż bez wody.

Kiedy ludzie piją wodę morską, ich komórki biorą wodę i sól. Podczas gdy ludzie mogą bezpiecznie spożywać niewielkie ilości soli, zawartość soli w wodzie morskiej jest znacznie wyższa niż ta, którą może przetwarzać ludzkie ciało. Dodatkowo, kiedy spożywamy sól w ramach naszej codziennej diety, pijemy również płyny, które pomagają rozcieńczyć sól i utrzymać ją na zdrowym poziomie. Żywe komórki zależą od chlorku sodu (soli), aby utrzymać równowagę chemiczną i reakcje organizmu; jednak zbyt dużo sodu może być śmiertelne.

Ludzkie nerki mogą wytwarzać tylko mocz mniej słony niż woda morska. Dlatego, aby pozbyć się nadmiaru soli pobranej przez picie wody morskiej, musisz oddać więcej wody niż wypiłeś. W końcu umierasz z odwodnienia, nawet gdy pijesz co raz więcej. Lepiej jeśli używasz wody morskiej do chłodzenia ciała niż do picia.

 

4. Spożywanie śniegu jest równoznaczne z piciem wody

Śnieg może pomóc ci w nawodnieniu, ale tylko wtedy, gdy zagotujesz go w pojemniku. Powinieneś unikać jedzenia śniegu, ponieważ może to prowadzić do dalszego odwodnienia, a nawet do hipotermii. Struktura molekularna śniegu tworzy rodzaj siatki idealna do łapania zanieczyszczeń, które mogą znajdować się w atmosferze. Najczęściej spotykany jest czarny węgiel lub sadza, uwalniana przez spalane węglem rośliny i piece opalane drewnem, jednak nie w tym problem.

Twoje ciało będzie musiało zużywać dużo energii, aby ogrzać i stopić śnieg. Objętościowo około dziesięciu litrów śniegu da jeden litr wody, jest tak dlatego, że każda objętość śniegu to głównie powietrze. Znajdź sposoby na upłynnienie go przez rozpalenie ognia lub umieszczenie go w czarnym pojemniku w celu pochłonięcia ciepła słonecznego. Śnieg można magazynować też w pojemniku na wodę, który będzie ogrzewany ciepłem naszego ciała i dopiero po ogrzaniu do odpowiedniej temperatury wypity.

 

5. Picie moczu jest bezpieczne

Istnieje pewien program o sztukach przetrwania 🙂 , który promował ten mit o piciu moczu. Przyznam się szczerze, że to właśnie Bear Grylls w jakiś sposób zainteresował mnie survivalem jednak z dzisiejszej perspektywy sama formuła programu wydaje się dawać więcej złych przykładów niż dobrych.

Nigdy nie próbowałem pić moczu i póki co nie planuję chociaż słyszałem o czymś takim jak urynoterapia.

Wracając do meritum przede wszystkim mocz zawiera wiele produktów przemiany materii (m.in. amoniak) i nie bez powodu nasz organizm je usuwa. Po drugie, mocz odwodnionej osoby jest jeszcze bardziej obciążony rzeczami, których nie powinieneś ponownie wprowadzać do swojego ciała.

Mocz jednak można zamienić w wodę pitną! Za pomocą improwizowanego destylatora z butelki i czarnego worka na śmieci, filtr domowej roboty, filtr do oczyszczania wody również powinien poradzić sobie z moczem i być ponownie zdatny do picia.

 

Podsumowując

Woda jest niewątpliwie najważniejszym czynnikiem przetrwania, dlatego zawsze jest kierować się zdrowym rozsądkiem i nie ulegać presji w sytuacji kryzysowej. To co czasami widzimy na ekranach komputerów czy telewizorów niekoniecznie musi być prawdą.

Jeśli znacie jeszcze jakieś inne ciekawe mity dot. wody pitnej zachęcam do komentowania.

Zachęcam też do przeczytania mojego poprzedniego artykułu na temat wody: „Woda jako kluczowy składnik przygotowań”

 

 

6 Replies to “Kilka survivalowych mitów o wodzie, które warto znać”

  1. Super artykuł
    Przydał by się jeszcze o przechowywaniu wody w dużych objętościach
    Podobno dodanie niewielkiej ilości wybielacza może spowodować że wodę można przechowywać latami
    Pozdrawiam i czekam na następne artykuły

    1. Dzięki za dobre słowo! Generalnie tak, wodę można odkażać na wiele sposobów m.in wybielaczem (generalnie wszystko co zawiera chlor) w niewielkich proporcjach z wodą – w przypadku wybielacza nie powinno to być więcej niż kilka kropel na litr – to powinno zdezynfekować wodę, taka woda w teorii powinna „odstać” kilka godzin aby chlor mógł załatwić wszystko co żyje w tej wodzie. Na tej samej zasadzie działają tabletki do odkażania wody.

  2. Co do wody słonej, to w sytuacji wzmożonego pocenia się można dodawać wodę słoną do słodkiej. W pewnych warunkach nawet jest to wskazane.
    Proporcje wody słonej do słodkiej zależą od kilku czynników ale bezpiecznie można przyjąć dla zasolenia Bałtyku 1:10.
    Pozwoli to nie tylko zwiększyć zasoby wody ale i uzupełnić niedobory soli w organizmie. Niedobór NaCl jest tak samo szkodliwy jak nadmiar.

    1. Ciekawa koncepcja, jednak powiem szczerze nie jestem do końca pewien co do twojej tezy. Możesz je jakoś bardziej rozwinąć lub poprzeć jakimiś badaniami?

  3. Myślę, że brakuje wspomnienia o tym, że po zbudowaniu prymitywnego filtra, tj.: węgiel drzewny, piasek itd. woda, która przeleci jest od razu zdatna do picia. W rzeczywistości pierwsze parę litrów należy ponownie wlać do wspomnianego filtra. Powód jest prosty- filtr musi się „nasączyć”. Pozdrawiam.

    1. Bardzo dobra uwaga! Tak pierwsze parę litrów wody powinno być przepuszczone tak aby filtr sam na początku się oczyścił.

Dodaj komentarz

70 − 68 =