Maski przeciwgazowe

Wiele grafik, które napotkałem w internecie o prepersach, pokazuje ich jako ludzi w maskach przeciwgazowych. To jeden z tych sprzętów, którego użycie jest mało prawdopodobne – osobiście nie znam nikogo, kto by wykorzystał taką maskę podczas realnego zagrożenia, z drugiej strony jest to sprzęt, który może być bardzo cenny w niektórych sytuacjach.

W naszym życiu mogą się wydarzyć, pewne zdarzenia gdzie taka maska może się przydać, jak np. skażenie chemiczne, użycie gazów bojowych, broń chemiczna, skażenie radioaktywne (opad). Jeśli nie mieszkasz w niedalekim sąsiedztwie fabryki amoniaku to zakup maski przeciwgazowej możesz spokojnie odłożyć na dalsze przygotowania.

Mimo wszystko jeśli planujesz zakup maski przeciwgazowej (masek przeciwgazowych), to mam nadzieję, że poniższe informacje Ci pomogą dokonać odpowiedniego wyboru.

 

Maski gazowe fakty i mity

Maski gazowe to nic innego jak kawałek gumy, naciągany na twarz z szybkami na oczy i wkrętem na filtropochłaniacz, maska bez tego elementu jest kompletnie bezużyteczna. Oczywiście w skład maski wchodzą jeszcze inne elementy jak chociażby zawór wydechowy, czy komora foniczna jednak są to elementy nad którymi nie będziemy się zbytnio skupiać.

Maska wraz z aktywnym pochłaniaczem, filtruje powietrze z zanieczyszczeń, które są zatrzymywane na nim, maska przeciwgazowa i maska tlenowa to dwie zupełnie różne rzeczy. Maska nie spełni zadania w przypadku np. pożaru i wysokiego stężenia tlenku i dwutlenku, węgla – aczkolwiek może odfiltrować inne toksyczne gazy. W tym przypadku należy dokonać analizy za i przeciw czy lepiej jest wdychiwać toksyny czy zrywać spaloną gumę z twarzy.

 

Kupowanie starych masek typu słoń czy bulldog, mija się z celem ponieważ filtry do tych masek już dawno są przeterminowane,a nowe nie są produkowane. Stare filtry często zawierały azbest (słoń), którego z niewiadomych przyczyn dzisiaj nie wolno wdychać 🙂 . Oczywiście takie maski mogą się nadawać do użycia pod warunkiem, że dostaniecie lub przerobicie je tak aby używały nowych filtrów.

Maski starego typu typu słoń, mc-1, mp4 (bulldog) – źródło www.gasmasks.bialystok.pl

 

 

Jaką maskę w takim bądź razie kupić?

Przede wszystkim maska musi spełniać jeden podstawowy parametr – mianowicie być kompatybilna z filtropochłaniaczami o tzw. NATO`wskim – to dzisiaj standard, o gwincie (Rd 40 mm x1/7″), filtry mają swój termin ważności (5 – 10 lat), po tym terminie tracą swoje właściwości – tak przynajmniej twierdzą producenci – szukałem na ten temat odpowiedzi, jednak nie odnalazłem nic na tyle sensownego co mogłoby albo potwierdzić albo wykluczyć używanie przeterminowanego filtra (oczywiście hermetycznie zamkniętego). Tak więc możesz kupować nowe filtry bądź też wierzyć, że te nieotwierane będą działać. Jeśli ktoś chce się podzielić wytłumaczeniem aspektu terminu przydatności filtra – bardzo proszę o komentarz pod artykułem.

Filtropochłaniacze różnych producentów

Bardzo istotnym parametrem jest rozmiar maski i trzeba ją dobrać do swojego rozmiaru głowy, zawsze przed zakupem maski zapytaj sprzedawcę o rozmiar oraz sposób mierzenia ten jest co prawda standardowy jednak niektórzy producenci stosują rozmiarówkę od podstawy brody do miejsca pomiędzy brwiami.

rozmiar_maski

 

Poniżej przedstawiam krótki „review” masek gazowych, które posiadam lub zostały mi użyczone do testów – dzięki Piotrek.

 

Maska przeciwgazowa Sił Obrony Izraela (IDF)

Bardzo przyzwoita maska za rozsądne pieniądze cena ok. 70 zł, wygodnie się ją zakłada i łatwo dopasowuje do głowy. Jest stosunkowo lekka, zapewnia też przyzwoitą przepuszczalność dźwięku co pozwala na komunikację. Jedynym minusem jak dla mnie jest lekko ograniczone pola widzenia.

 

GP7

Kolejna maska, która wpadła w moje ręce to rosyjska maska GP7. Dostępność na rynku jest niewielka i w sumie to nic straconego ponieważ, maska jak to bywa z konstrukcjami naszych wschodnich sąsiadów jest dosyć toporna, ciężko się ją zakłada a widoczność jest ograniczona. Tutaj też odkryłem, że filtry NATO`wskie nie do końca pasują do tej maski (średnica gwintu jest taka sama ale jest różnica w samym gwincie). Oczywiście w razie czego można by było wkręcić inny filtr metodą „na chama” jednak mogłoby to uszkodzić maskę a za tym jej przydatność do użycia.

Tej maski nie polecam

 

Maska przeciwgazowa Avon FM-12

Najlepsza maska w tym zestawieniu, brytyjskiego producenta, sama maska jest bardzo słynna ponieważ ten model był wykorzystywany przez brytyjskie siły specjalne SAS. Bardzo dobre wykonanie, ponadto maska jest bardzo wygodna, łatwo się ją zakłada dodatkowo dostajesz +20 do zajebistości za kozacki szpej. Dodatkowym plusem jest umiejscowienie filtra z boku maski co zapewnia jej bardziej kompaktową budowę i nie blokuje widoczności, która jest bardzo dobra. Jedynym minusem jest cena, która może oscylować między 300-500 zł – dla zainteresowanych polecam angielskiego ebaya – tam jest ich najwięcej.

 

Maska przeciwgazowa MP-5

Maska sił zbrojnych RP, maska jest stosunkowo wygodna, jej największą zaletą jest zintegrowany wizjer przez co uważam, że widoczność jest najlepsza ze wszystkich porównywanych. Po dłuższym czasie użytkowania maska ma tendencję do parowania na bokach. W związku z tym, że maska została lub zostaje wymieniona na nowszy model MP-6, wojsko ją wyprzedaje, tak więc jest ona dobrze dostępna na polskim rynku za maskę w dobrym stanie trzeba dać 80-120 zł.

 

Inne podejście

Bedąc przy temacie masek przeciwgazowych – ochrony dróg oddechowych zastanawiałem się również nad bardziej kompaktowym rozwiązaniem – maskami cywilnymi, które są często używane w przemyśle, lakierników, przszczelarzy itd.

Przykładowa maska przeciwgazowa / przeciwpyłowa

 

Taka maska ma jedną zasadniczą zaletę nad maskami wojskowymi, ich rozmiar jest uniwersalny przez co zdecydowanie lepiej nadają się dla osób z małymi głowami i dzieci. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie czy filtry w takiej masce są tak samo dobre jak w tych wojskowych – zapewne nie jednak są one na tyle dobre aby zabezpieczyły drogi oddechowe na czas ewakuacji z miejsca gdzie występuje takie skażenie.

Zapewne część z was zadaje sobie pytanie ok ale ta maska nie zabezpiecza oczu – i tutaj wpadłem na pomysł aby do takiej maski dołączyć okularki do pływania 🙂 . Wiem że zestaw może wyglądać komicznie jednak jedno i drugie zrobi robotę a sam zestaw będzie bardziej kompaktowy i uniwersalny.

To rozwiązanie jest póki co jedynie koncepcją i nie wprowadziłem go w życie.

 

Podsumowując

Moim typem jest maska MP-5 oraz IDF z racji wygody oraz ceny oczywiście poza tymi są inne maski nowsze, lepsze i droższe i jeśli masz pieniądze to oczywiście można taką kupić, pytanie tylko po co? Na sam koniec moja mała uwaga, że jak już chcesz kupić maskę to kup taką w dobrym stanie (najlepiej magazynowym) niedużo większy koszt a z pewnością większa pewność, że taka maska nie zwiedzie.

Zasadność kupienia maski

Tak jak pisałem na początku maska przeciwgazowa jest tylko pewnym dodatkiem do wszystkiego, nie zalecałbym kupowania maski w pierwszą kolej bo uważam, że jest masa innych rzeczy, na które jest lepiej wydać pieniądze w szczególności na początku przygotowań, jednak decyzja nie należy do mnie i każdy sam powinien zadecydować czy warto lub też nie i kiedy.

Maska gazowa jest niewątpliwie przedmiotem, który w pewnych sytuacjach (mało prawdopodobnych ale zawsze prawdopodobnych) może nam uratować życie, zakup maski jest jednorazowy i nawet jeśli doliczymy ten filtr za ok 60-80 zł raz na 5-10 lat to sama maska w sobie jest inwestycją niskobudżetową, którą warto mieć.

8 Replies to “Maski przeciwgazowe”

  1. Osobiście polecam maskę Climaxa – nowa, przemysłowa kompatybilna z filtrem normy NATO. Nie ma komory fonicznej ,ale ma dobrą widoczność w bardzo atrakcyjnej cenie. Produkt hiszpański:
    http://www.bhphurtownia.com/77-maska-climax-731-silikon.html

  2. „Stare filtry często zawierały azbest (słoń), którego z niewiadomych przyczyn dzisiaj nie wolno wdychać 🙂 ”

    Rozumiem że to sarkazm ? :p

  3. Cyt. „Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie czy filtry w takiej masce są tak samo dobre jak w tych wojskowych – zapewne nie jednak są one na tyle dobre aby zabezpieczyły drogi oddechowe na czas ewakuacji z miejsca gdzie występuje takie skażenie.”

    W przypadku skażenia parzącymi gazami lub aerozolami, taka maska nie zabezpieczy części twarzy przed poparzeniem i zatruciem.

    Ponadto, co jeśli skażenie występuje na terenie CAŁEGO kraju lub znacznej liczby województw? Drogi są w takiej sytuacji nieprzejezdne, nie ma prądu, TV, netu ani nawet wody (zwłaszcza tej pitnej), wojsko ratuje własną dupę, a zwykli ludzie wydzierają sobie przemocą wszelkie ocalałe zasoby (jak na otwarciu supermarketu tylko x10). W tej sytuacji można uciekać tylko do schronu (o ile się ma dostęp) albo.. żaden już pożytek z maski, nawet tej wojskowej, lepszy z KCN!

    1. Dzięki Al za podzielenie się twoimi spostrzeżeniami. Maski p-gaz mają za zadanie ochronić twoje drogi oddechowe ew. oczy, nie mówimy tutaj o środkach bojowych które palą Ci skórę. Są odpowiednie skafandry tzw. hazmat, które są w stanie odizolować w 100% człowieka od czynników zewnętrznych, taki zestaw można zrobić na zasadzie OP1 + maska. Jednak jak zawsze trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem, skażenie całego kraju takim gazem jest mało prawdopodobne i byłoby bardzo trudne nawet dla największych armii świata. Z resztą po co wybijać ludność cywilną w taki sposób skoro są tańsze i bardziej skuteczne sposoby. Realistycznie maska p-gaz uratuje Ci tyłek: przy użyciu gazu łzawiącego, jeśli doszłoby do wycieku chloru albo fosforu z fabryki czy jakiejś cysterny w twojej okolicy, przed opadem radioaktywnym, na działanie sarinu też by dała radę jednak gazy bojowe to już inna liga i na to raczej ciężko się przygotować….

  4. Co do trwałości pochłaniaczy – to mogę się podzielić moim spostrzeżeniem. Pochłaniacze od maski lakierniczej, używane kilka godzin, później zamknięte w hermetycznym pojemniku. Otwarte po dwóch latach, zalożone na maskę, nadal filtrują – to znaczy nie czuć zapachu rozpuszczalnika, przy stężeniu tak dużym, że po zdjęciu maski chce się kaszleć. Trudno powiedzieć, czy inny typ zachowa się tak samo. Ale można podejrzewać, że rzeczywisty termin trwałości nowych, szczelnie zapakowanych i dobrze przechowywanych pochłaniaczy, może być ze dwa razy dłuższy niż gwarantowany przez producenta.

  5. 1. Pochłaniacze z gwintem typu GOST (np. gwint maski Słoń) są jeszcze produkowane w Rosji i powiązanych z nią krajach. Ponadto najnowsze wojskowe maski rosyjskie mają mocowanie pochłaniacza na zatrzask, więc gwint NATO nie jest jakimś absolutnym standardem.
    2. Pochłaniacz przemysłowy nie jest i nie może być zamiennikiem pochłaniacza wojskowego i vice versa. Każdy z nich jest zoptymalizowany dla ściśle określonych substancji. Testy wykazały, że niektóre typowe substancje występujące podczas katastrof przemysłowych są w stanie wyczerpać pochłaniacz wojskowy w ciągu kilku minut.
    Rosjanie oferują do swoich masek wojskowych „uzupełniające pochłaniacze”, które montuje się pomiędzy normalny pochłaniacz wojskowy a maskę w razie katastrofy przemysłowej i to jest chyba najbardziej uniwersalne rozwiązanie.

  6. Odnośnie do terminu przydatności to chyba raczej chodzi o to, żeby w ogole jakiś termin był, bo przepisy. Wedle mojej wiedzy zaplombowany filtr może służyć dłużej, niż wskazane 5 lat, ALE po tym czasie spada jego skuteczność wskutek spadku porowatości drobin węgla aktywnego.
    A co do przepisów – na opakowaniu soli soli himalajskiej, pochodzącej – wedle opakowania – sprzed 11 tysięcy lat, stoi data przydatności do spożycia: dwa lata od daty produkcji 🙂

  7. Panowie. Co polecicie na stara fabryke amoniaku, nawozów azotowych i organicznych alkoholi i kwasów… 🤔?

Dodaj komentarz

8 + 1 =