Czy grozi nam 3 Wojna Światowa?

Wielokrotnie kiedy poruszany jest temat prepersów, wiele osób zadaje mi pytanie czy te przygotowania są związane z wojną? Wojna jest konfliktem zbrojnym, który niesie za sobą szereg konsekwencji w postaci śmierci, głodu, chorób, zniszczeń… Nie wiem czy w ogóle można się przygotować na wojnę, jest to bardzo trudne z poziomu Państwa nie mówiąc o tym jak miałyby wyglądać przygotowania zwykłych cywilów na wypadek takie zdarzenia.

 

Odpowiadając na pytanie z tytułu takiego artykułu uważam iż istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że konflikt zbrojny o skali globalnej może nastąpić w niedalekim czasie. Moja obserwacja jest poparta informacjami oraz zdarzeniami historycznymi, które zapowiadały nadejście wojny.

Nie trzeba być jasnowidzem, żeby zobaczyć co dzieje się obecnie na świecie – media wylewają nam wojnę hektolitrami na głowę i w tym wszystkim widać konsekwentną eskalację. Począwszy od Państwa Islamskiego, problemu uchodźców, konflikcie na Ukrainie, tarciami między 3 mocarstwami USA – Rosja – Chiny. Te ostatnie przez swój dynamiczny rozwój dążą do tego aby zrewidować obecny ład światowy. Oraz w chwili obecnej najbardziej zawzięta wojna w Syrii gdzie walczy już tyle Państw i ugrupowań, że na prawdę ciężko się połapać.

Konkretnie Syria jest przez wielu nazywana nowym kotłem bałkańskim – którym był swoistym prologiem przed I Wojną Światową. Analogicznie w Syrii mamy do czynienia z wieloma siłami zbrojnymi, gdzie już dochodziło do incydentów typu zestrzelenie rosyjskiego samolotu czy zbombardowanie tajnej bazy CIA – z tego punktu bardzo szybko wszystko może eskalować do punktu gdzie już nie będzie odwrotu….

 

Tutaj warto zaznaczyć jeszcze jedną rzecz, że wielu strategów wojennych, specjalistów z dziedziny geopolityki twierdzi, że zmasowany konflikt jest już tylko kwestią czasu, co dodatkowo nie napawa optymizmem. Kolejnym ważnym aspektem z perspektywy przetrwania i przygotowań jest to, że potencjalnie przyszłą wojna nie będzie podobna do tych, które znamy z historii.

 

Ten cytat dokładnie obrazuje to co może się wydarzyć w niedalekiej przyszłości – potencjał militarny wielu Państw jest tak rozbudowany w broń nuklearną, chemiczną, biologiczną i Bóg wie jeszcze jaką, że przy użyciu tylko części tego arsenału możemy spowodować, że życie jakie znamy przestanie istnieć.

Wielokrotnie czytałem, że przyszły zmasowany konflikt nie musi trwać lata może to być wojna, która będzie trwała zaledwie kilka tygodni, która w dużej mierze będzie polegała na zniszczeniu kluczowej infrastruktury wroga – po zadaniu tak wielkich strat jednej i drugiej stronie dalszy konflikt może już po prostu nie mieć sensu. Oczywiście jest wiele spekulacji na temat tego co może się wydarzyć i tak na prawdę to ciężko być pewnym czegokolwiek.

I w tym wszystkim jesteśmy my czyli zwykli ludzie, którzy niekoniecznie chcą zobaczyć atomowego grzybka na horyzoncie jednak jedyny realny wpływ jaki możemy mieć na przyszłe wydarzenia to właśnie przygotowania.

 

Dla zainteresowanych jak to może wyglądać – film działa na wyobraźnię  (polecam 44 minutę)

 

Oczywiście ten artykuł nie jest po to aby opisywać proroczy koniec świata tylko dać pewną wskazówkę dla wszystkich na wypadek takiego wydarzenia.

Poza standardowym planem przygotowań, który wdrażam sukcesywnie w życie, przygotowuję jeszcze odpowiednią procedurę na wypadek takiego zdarzenia. O ile nie będą to tak dynamiczne wydarzenia, że obudzimy się (lub też nie) w innej rzeczywistości, przygotowałem kilka prostych procedur jak zachowywać się w takiej sytuacji:

 

1. Posiadaj zapas gotówki

Jeśli nie masz odpowiedniego zapasu banknotów lub kosztowności to bardzo ciężko będzie Ci zrealizować resztę planu, jak ważnym aspektem jest zabezpieczenie finansowe pisałem w jednym z poprzednich artykułów.

 

2. Posiadaj zapas paliwa lub staraj się mieć pełny bak w samochodzie

W przypadku konfliktu na pełną skalę, bardzo szybko może się okazać że duże aglomeracje miejskie w szczególności stolice Państw zostaną doszczętnie zniszczone – tak więc jeśli mieszkasz w Warszawie lub innym dużym mieście warto przemyśleć dłuższy urlop gdzieś daleko np. do rodziny na wieś. Tutaj warto zauważyć że bardzo istotne jest wyczucie czasu – jeśli uda Ci się wyjechać przed masową paniką.

Dla przykładu co stałoby się ze stolicą po uderzeniu 1 megatonowej głowicy – link do symulacji – dodam, że w arsenale wielu mocarstw są zdecydowanie większe głowice 50 Mt a nawet 100 Mt. Ponadto jeśli jeszcze nie czytałeś jak przygotować się na wypadek wybuchu bomby atomowej zachęcam Cię do zapoznania się z moim opracowaniem.

 

3. Kup żywność

Za większość swojej gotówki kup żywność, najlepiej tyle ile się da – tyle ile będziesz w stanie pomieścić lub przewieźć. Żywność jest ważna jednak wydanie wszystkich pieniędzy na jedzenie nie jest też rzeczą najmądrzejszą.

 

4. Zrób inwentaryzację wszystkich swoich rzeczy i przygotuj je do użycia

Jeśli masz już przygotowany plecak przetrwania, sprawdź wszystkie rzeczy doposaż go w to co potrzebne, analogicznie postępuj ze wszystkimi rzeczami takimi jak medykamenty, jedzenie, woda, baterie, itd.

 

5. Powiadom i zbierz rodzinę

Bardzo ważnym aspektem w takich sytuacjach jest to aby osoby najważniejsze były w twoim pobliżu, bardzo ciężko by się myślało np. w sytuacji kiedy nie masz kontaktu z kimś z twoich bliskich lub są oni w chwili obecnej na terenie działań wojennych. Dlatego warto wszystkich zebrać za w czasu w możliwie najbezpieczniejszym miejscu.

 

6. Śledź przebieg wydarzeń w mediach, internecie

Tutaj kolejna uwaga, wielu specjalistów dostrzega, że wiele mocarstw posiada w swojej doktrynie wojennej coś takiego jak wojna cybernetyczna. I najprawdopodobniej będzie to pierwszy etap tego konfliktu, tak więc awaria sieci telekomunikacyjnej, brak prądu i innych usług może mieć znamiona początku konfliktu.

 

7. Przetrwaj

Tak jak pisałem wcześniej w takim przypadku wielu specjalistów przewiduje, że konflikt może nie trwać dłużej niż 3-6 miesięcy tak więc do tego czasu warto wdrożyć wszystkie procedury bezpieczeństwa na ile jest to oczywiście możliwe i na ile pozwala sytuacja.

 

 

 

3 Replies to “Czy grozi nam 3 Wojna Światowa?”

  1. Bardzo ciekawy i bardzo na czasie artykuł. Hasło wojna coraz mocniej rezonuje w mediach. Oby nie była to samospełniająca się autohipnoza.

  2. Miałbym jedną uwagę do artykułu. Nie ma obecnie na wyposażeniu bomb atomowych o mocy 50 czy 100 Mt. Bomba CAR miała 50 Mt. Można się dowiedzieć jakie są moce w głowicach rakiet w poszczególnych krajach Nato czy Rosji – nie jest to wielka tajemnica. Można przyjąć ,że najprawdopodobniejsze jeśli już do ataku dojdzie , to ona nasze miasta spadną rakiety ,a nie bomby o mocy od 100 kt do
    1 Mt. Ale raczej nie więcej niż 350 Kt. Takie po 1 Mt to już niszczyciele miast ,a ile my mamy metropolii ?
    Fakt ,że czasem mogą spaść po 2 – 3 w odstępie godzin lub minut. Tu jest strona do symulacji ataku – dosyć znana.
    http://nuclearsecrecy.com/nukemap/
    Realnie przebywanie w dobrze wyposażonym schronie w odległości około 30 kilometrów o wybuchu powinno dać spore szanse na przeżycie. nawet jak spadnie bomba 1 Mt.
    Przy wybuchu o sile 300 kt mamy szansę w schronie w piwnicy betonowej w odległości 20 km. Mając odpowiednio przygotowane zapasy i filtry powietrza na 2 miesiące. Pozdrawiam.

    1. Grubo przesadziłeś z tą mocą niszczenia broni jądrowej.

Dodaj komentarz

1 + 4 =