Plecak ucieczkowy (bug out bag) cz.2

W związku z rosnącym zainteresowaniem plecaków ucieczkowych chciałem trochę rozwinąć ten aspekt. Kilka osób poprosiło mnie abym przedstawił konkretną listę przedmiotów, które w takim plecaku posiadam i na co warto zwrócić uwagę. Jest to już drugi artykuł na temat plecaków ucieczkowych, survivalowych, przetrwania tak więc na początku zachęcam do przeczytania pierwszej części.

Tak się składa, że posiadam kilka różnych plecaków, które mogłyby posłużyć jako plecaki przetrwania, ponieważ termin „ucieczkowy” mi jakoś nie pasuje, ciężko sobie wyobrazić sytuację gdzie muszę uciekać z domu w przeciągu 2 minut i zabrać tylko to co mam w plecaku – zapewne byłyby to rzeczy, które kompletnie nie byłyby mi w tym momencie potrzebne.

Tutaj też uwaga – poniższe plecaki to moje plecaki, które kupiłem na podstawie swoich preferencji i w żaden sposób nie powinieneś się sugerować zakupem plecaka na podstawie obrazków lub tego co przeczytasz poniżej, twoje preferencje upodobania mogą być zgoła odmienne od moich i zanim kupisz plecak przygotuj budżet poczytaj, może nawet ponoś chwilę zanim kupisz. Dodam że kupując plecak do jakiejś aktywności dobrze jest określić budżet na jaki Cię stać, wiadomo że nie warto kupować taniochy jednak jeśli będzie to plecak, który będziesz wykorzystywał sporadycznie to też nie ma sensu drenować kieszeni.

Sam zakup plecaka to jedno, jednak reszta wyposażenia pochłonie zdecydowanie więcej pieniędzy, ogólnie jeśli ktoś zajmuje się przygotowaniami na pewnym etapie zaczyna kupować sprzęt outdoorowy, tutaj warto posiadać go w pewnej ilości tj. więcej niż w plecaku, i mieć pewien zakres w doposażaniu plecaka w zależności od sytuacji (np. kuchenka składana lub gazowa, namiot czy hamak, itd.)

Chciałem przedstawić wam kilka podejść do zagadnienia plecaka przetrwania mam nadzieję, że po tym artykule, każdy wyciągnie swoje wnioski a jednocześnie ułatwi wam to zbudowanie własnego plecaka przetrwania.

 

1. Plecak powrotu do domu

Plecak powrotu do domu (Get home Bag)

Jest to plecak, który wykorzystuje sporadycznie (jest to bardzo stara wersja plecaka MilTec 20L – teraz ten plecak jest oferowany z lepszych materiałów, m.in. zostały poprawione rączki), kupiłem go jakiś czas temu za niewielkie pieniądze, tak więc nie ma co wybrzydzać co do samego plecaka mam mieszane uczucia. Ten plecak przeważnie wożę w samochodzie i podstawowym założeniu byłby to plecak na wypadek, kiedy musiałbym wrócić do domu na nogach tzw. get home bag (i znowu te angielskie zwroty).

W takim plecaku znalazłyby się przedmioty, które miałyby mi zapewnić przetrwanie do czasu dotarcia do domu oraz jako torba do zabrania najważniejszych rzeczy z auta.

Po spakowaniu takiego plecaka znalazłyby się w nim następujące rzeczy:

  1. Zestaw EDC lub Mini zestaw survivalowy – jedno lub drugie znajduje się w samochodzie
  2. Apteczka samochodowa
  3. Zapas wody, który wożę w samochodzie 6×0,5 L
  4. Przekąski typu krakersy, słodycze itd (czyli całe żarcie, znajdujące się na stanie)
  5. Nóż o głowni stałej
  6. Papier toaletowy
  7. Tarp
  8. Latarka czołowa
  9. Filtr do uzdatniania wody (lifestraw)
  10. Ciepłe odzianie (typu sweter czy jakaś kurtka)
  11. Poncho foliowe
  12. Worki foliowe 60L (2 sztuki)
  13. Rękawiczki robocze

 

Jest to jeden z plecaków, który mógłbym używać w przypadku eksploracji miejskiej wykorzystując koncepcję szarego człowieka – czarny kolor sprawia, że nie rzuca się on w oczy, nie jest za duży i nie jest on wykonany tak aby sprawiał wrażenie drogiego.

 

2. Plecak ucieczkowy (72+ godzinny)

Plecak ucieczkowy

Mój kolejny plecak, który wykorzystuję do różnego typu krótkich wypadów to 35 litrowy plecak OPERATION, wyprodukowany przez polską firmę CAMO M.G. z mocnego materiału typu Polyester 500D PU w polskim kamuflażu polowym wz.93 zwanym panterą. Jego pojemność wynosi 35 litrów, natomiast wymiary wynoszą około: 50 x 30 x 22cm. Plecak jest solidny i bardzo dobrze nosi się go na plecach. Jego niewątpliwą zaletą są taśmy molle, do których mam przyczepioną apteczkę a z drugiej strony często manierkę z metalowym kubkiem. Plecak posiada również kieszeń na tzw. „camelbak”, który jest bardzo wygodnym rozwiązaniem podczas długich marszów – nie trzeba za każdym razem się zatrzymywać aby wyciągnąć butelkę i się napić. Ponadto podczas wzmożonego wysiłku lepiej pić regularnie małe ilości płynu, niż spragniony obalić pół butelki na raz. Ogólnie camelbak mogę polecić jako wyposażenie i warto szukać takiego plecaka, który jest przystosowany na system hydracyjny.

Kolejną zaletą tego plecaka jest tzw. język na przodzie plecaka, dzięki któremu możemy włożyć sobie np. kurtkę, którą w każdym momencie mamy na wierzchu.

Plecak 35 litrowy jest optymalnym wyborem podczas tworzenia tzw. plecaka 3 dniowego lub 72 godzinnego. Zawiera on wystarczająco dużo miejsca aby zabrać niezbędny ekwipunek, jednocześnie nie jest duży i nieporęczny.

Przygotowane wyposażenie tego plecaka to między innymi:

  1. Apteczka (w pełni wyposażona, folia NRC, nożyczki, leki przeciwbólowe, przeciw biegunce, itd).
  2. Camelbak 3L
  3. Wojskowa manierka 1L + metalowy kubek
  4. Narzędzia – mały nóż składany, nóż o głowni stałej, składana piła, mała składana łopatka, sznurek paracord 10 metrów, do tego pudełko z drobnicą typu taśma srebrna, igielnik, izolacyjna, klej super glue, klej poxipol, arkusz folii aluminiowej, worki na śmieci 60L, troki z klamrami + siekierka w zależności od sytuacji
  5. Schronienie – Namiot + śpiwór, tarp i karimata lub hamak + śpiwór, tarp; drugi zestaw wybrałbym w przypadku dobrej pogody lub w celu redukcji masy.
  6. Ogień – zapalniczka, krzesiwo, zapałki zwykłe, zapałki sztormowe, rozpałka
  7. Światło – latarka, latarka czołowa, światło chemiczne
  8. Nawigacja – kompas, mapa, gps
  9. Komunikacja – radiotelefon i telefon komórkowy
  10. Power bank, zapas baterii AAA
  11. Worek nieprzemakalny wraz z zapasem skarpet, bielizny, ciepła czapka
  12. Mała kosmetyczka (pasta do zębów, szczoteczka, mydło, nawilżone chusteczki higieniczne, nożyczki, sekatorek, pęseta, mały ręcznik)
  13. Wysokoenergetyczny prowiant, napoje w saszetkach typu kawa, herbata kto co lubi.
  14. Menażka szwedzka
  15. Taśma życia – tak wyśmiewana a tak niezbędna 🙂
  16. Poncho przeciwdeszczowe
  17. Składany piecyk
  18. Moskitiera na twarz
  19. Pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak

W moim przypadku trzeba było już trochę pokombinować aby upchnąć to wszystko do środka – przede wszystkim musiałem przytroczyć śpiwór i karimatę pod plecak w taki sposób aby zbytnio nie przeciążały one pleców do tyłu. Tutaj warto wspomnieć też o namiocie, który jest 1-2 osobowy szukałem takiego, który będzie możliwie najlżejszy – waga mojego modelu to 2 kg jednak za takie udogodnienia trzeba się liczyć też z większą ceną. Ogólnie przy tego typu wyposażeniu, gdzie wiele rzeczy może być potrzebnych jest nieustanna walka z masą i jest to jeden z aspektów na który warto mieć wgląd podczas budowania takiego plecaka. W obecnej konfiguracji po zważeniu (bez wody – to dodatkowe 4 kg) plecak ważył 16,5 kg.

 

Podsumowując ten zestaw idealnie nadawałby się do ewakuacji oraz pozwoli przetrwać w warunkach niesprzyjających dla 1-2 osób przez 72+ godziny. Jest to plecak, z którym wielokrotnie wybierałem się na różne wypady i ten plecak zdaje egzamin i jestem z niego zadowolony. Jedynym minusem jaki zauważyłem jest to, że przy takim obciążeniu nie jest on już tak wygodny.

 

3. Duży plecak ucieczkowy

Duży plecak ucieczkowy

Powyższy plecak to 80L plecak wojsk holenderskich kupiony z demobilu w kamuflażu DPM. Charakteryzuje się dużą pojemnością, bardzo solidnym wykonaniem, wykonany z gumowanej cordury, posiada stelaż na plecach, szelki i pas cały zestaw bardzo dobrze trzyma plecy. Plecak posiada jedną główną komorę 60L oraz dwie mniejsze kieszenie na górze plecaka, ponadto boczne kieszenie(10L każda) są odpinane. Plecak ponadto posiada taśmy molle co pozwala doposażyć plecak w dodatkowe elementy.

Ten plecak w dużej mierze posiada ten sam ekwipunek co w przypadku plecaka nr.2 jednak dzięki zwiększonej pojemności oraz temu, że został on zaprojektowany do przenoszenia większych ciężarów, dodałbym go niego następujące rzeczy

  • większy namiot (tak aby np. cała rodzina mogła spać w komfortowych warunkach)
  • piecyk na gaz oraz kartusze
  • dodatkowy śpiwór
  • dodatkowy ubiór
  • większą ilość jedzenia

Niestety nie miałem okazji jeszcze przetestować tego plecaka w terenie, jednak wyposażając go w powyższy ekwipunek wrzuciłem do niego na prawdę dużo a plecak był wypełniony tylko w 3/4. Waga tego plecaka wraz z zapasem wody może oscylować między 23-30 kg.

Podsumowując duży plecak ucieczkowy dzięki swoim gabarytom daje możliwość zabrania większej ilości rzeczy, jednak drastycznie zwiększa to wagę całego plecaka. To w efekcie przekłada się na możliwości podróżowania, pokonywanie dystansu, przeszkód z takim ekwipunkiem. Mimo iż plecak jest bardzo wygodny to poza dłuższymi wypadami na szlak, plecak jako ucieczkowy byłby wykorzystany w momencie, kiedy z powodu jakiegoś kataklizmu nie miałbym już możliwości powrotu do domu lub musiałbym go opuścić na długi czas.

 

Rzecz najważniejsza

Poza wyborem i przygotowaniem swojego plecaka, kluczowym aspektem jest odpowiednie rozłożenie ciężaru w takim plecaku. Jeśli nasz plecak nie będzie posiadał odpowiednio rozłożonego ciężaru, może się zdarzyć tak że będzie on nas ciągnął do tyłu lub pasy będą powodowały dyskomfort. Dlatego warto stosować się do poniższego schematu:

 

rozlozenie-masy-w-plecaku

Z odpowiednim rozłożeniem masy trzeba trochę pokombinować, sam doświadczyłem jak po przepakowaniu plecaka wydał mi się on 5 kilo lżejszy.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu będziecie posiadać dobrą bazę do przygotowania własnego plecaka ucieczkowego, jeśli już taki plecak posiadasz to również zachęcam do komentowania i zgłaszania swoich sugestii co jeszcze mogłoby się w nim znaleźć.

 

Czytaj również: Plecak ucieczkowy kilka najczęściej popełnianych błędów

10 Replies to “Plecak ucieczkowy (bug out bag) cz.2”

  1. Obydwa materace masz w kamuflażu – uważasz, że to dobry pomysł, żeby podczas ucieczki być kojarzonym z wojskiem?

    1. To jest bardzo dobre pytanie. Szczerze powiedziawszy to nie wiem. Widzę wielu ludzi z plecakami w wojskowym stylu i nikt jakoś zbytnio nie zwraca na to uwagi. Jeśli uważasz, że taki plecak może skupiać uwagę to kup cywilny. Te artykuły to tylko wskazówki, jeśli się z czymś nie zgadzasz lub masz inną wizję to bardzo dobrze, nie twierdzę że mój system jest najlepszy. Zachęcam do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami i komentowania.

    2. To zależy od scenariusza/zagrożenia. W przypadku konfliktów zbrojnych to może być najgorszy pomysł na przenoszenie dobytku natomiast gdyby chodziło o jakieś naturalne katastrofy/inne to równie dobrze wojskowe (militarnie wyglądające) wyposażenie może zniechęcić do prób zaczepienia… A może to ktoś dobrze przygotowany? A może ma broń? Z doświadczenia wiem że ludzie bywają raczej bardziej ostrożni niż odważni. Ale to tylko gdybanie. Każdy szuka swojego własnego rozwiązania na BOBa. U mnie ALICE L jako główny nośnik dobytku dla dwóch osób.

  2. Mam identyczny plecak powrotu do domu i bardzo podobnie wyposażony, zapomniałem tylko o taśmie życia (czyt. papierze toaletowym) – banalny błąd ale mógłby być poważny w skutkach 😉 (już naprawiłem – dzięki). Ponadto mam w aucie matę bundeswery (kostka) i koc które mogę w razie czego sobie przytroczyć zapasowymi trokami wrzuconymi do plecaka. W plecaku mam dodatkowo lekkie ponczo zamiast tarpu oraz husteczki nasączone i okulary ochronne lekko przyciemniane.

  3. Myślę, że warto mieć też nieprzemakalny pojemnik a w nim dokumenty lub ich xera. Numery telefonów do rodziny.

  4. Ciekawy artykuł, prosto i przejrzyście napisany. Zastanawia tylko wersja nr 3 plecaka. Dźwiganie 60 – 80 litrowego „garba” to już raczej wyprawa, a nie ucieczka 🙂 Czy nie jest sensowniej, przy ewakuacji w kilka osób rozłożyć pewne rzeczy na cała ekipę [jedna osoba większy namiot, druga większy zapas wody, żywności etc…]
    Pytanie o apteczkę, przytroczoną z boku plecaka. Jaki to typ, jakiej produkcji?

    1. Bart po części się zgadzam, że taki wielki plecak ogranicza twoją mobilność. Jednak zakładając, że masz np. żonę i dziecko to będziesz zmuszony brać więcej sprzętu niż rozkładać go na kilka osób. Właśnie wróciłem z tym plecakiem z wycieczki survivalowej w górach (artykuł już niedługo), mając na plecach ponad 20 kg sprzętu, w tym spanie, ubranie, jedzienie itd. i generalnie noszenie takiego garba jest ciężkie jednak z czasem człowiek przyzwyczaja się do wszystkiego 🙂 Pytanie czy wiesz na ile i gdzie się ewakuujesz, czy lepiej wziąć minimum sprzętu czy lepiej zabrać trochę więcej kosztem dodatkowych kilogramów. Apteczka jest zrywana na rzep chyba helikona ale nie pamiętam.

  5. O apteczkę pytam z ciekawości, bo w swoim BOB’ie zastosowałem podobny system [jeszcze przed znalezieniem Twojej strony 😉 ]. Po wielu kombinacjach doszedłem do wniosku że dla apteczki zrywalnej „rip away” to właśnie mocowanie u dołu, z boku a nie na froncie plecaka będzie optymalne.
    Pozdrawiam

  6. Kolejny świetny artykuł. Tylko jedna rzecz. Oświećcie mnie dlaczego wśród prepersów – surwiwalowców panuje przekonanie co do stosowania tych wszystkich „wojskowych” plecaków z systemami mocowania zewnętrznych rzeczy itd… W porownaniu do nowoczesnych plecaków górskich to archaiki… Kazdy dobry gorski plecak ma camelbaga, to standard. A nie mówię już o np. zaawansowanych systemach nośnych (70 l plecaka prawie nie czuć na plecach), dostępie do całej zawartości plecaka od strony pleców, dzielonego dna, wbudowanego pokrowca przeciwdeszczowego, w ogóle tkanin (tylko poliamid, poliester jest za słaby)… Co do pasków do troczenia – kto wiesza na zewnątrz plecaka rzeczy i po co ? żeby to dyndało i przeszkadzało ? nie mozna po prostu mieć wiekszego plecaka i dać rzeczy do środka lub do zewnętrznych kieszeni ? Rozumiem że kolor khaki się podoba ale wygladasz jak żołnierz, bojownik, czy chceez tak wyglądać podczas kryzysu ? … P.S. jedne z najgorszych plecaków jake widziałem to standardowe plecaki używane przez polskie wojsko. Ciężkie, marne jakościowo, niewygodne, do niczego.

  7. Ciekawi mnie co myślisz o walucie w takim plecaku? Jeżeli czeka nas dłuższa ucieczka, to pewnie będziemy musieli uzupełniać zapasy i jakoś za nie zapłacić? Prepersem nie jestem i dopiero zaczynam kompletować BOBa, ale myślałem o uwzględnieniu środków płatniczych. Parę złoty w gotówce to oczywista oczywistość. Osobiście myślałem o dorzuceniu kilku jedno gramowych złotych sztabek lub monet bulionowych (kosztują ~170-200 zł, w zależności od wahań kursu, w kryzysie zyskują na wartości, a miejsca nie zabierają prawie wcale). Pamiętam też różne lektury z czasów II wojny – bogaty nie był ten, który miał pieniądze, ale ten kto miał używki. Może warto więc mieć w plecaku dodatkową kawę, paczkę papierosów i małpkę spirytusu? Spirytus, oprócz funkcji waluty możemy oczywiście wykorzystać sami, np do odkażania ran czy narzędzi. Jak sądzisz?

Dodaj komentarz